Współtwórca kultowej animacji "Rick i Morty" przed sądem. Jest decyzja ws. zarzutów

Joanna Stawczyk
23 marca 2023, 22:34 • 1 minuta czytania
Twórca "Rick and Morty" Justin Roiland został oczyszczony z zarzutów dotyczących przemocy domowej. "Oddaliliśmy dziś zarzuty w wyniku posiadania niewystarczających dowodów, aby można było udowodnić sprawę ponad wszelką wątpliwość" – przekazała w oświadczeniu Kimberly Edds, rzeczniczka biura prokuratora okręgowego hrabstwa Orange.
Justin Roiland, współtwórca animacji "Rick i Morty" oczyszczony z zarzutów Fot. Instagram.com / @justinroiland

Justin Roiland, współtwórca animacji "Rick i Morty" oczyszczony z zarzutów

Pisarz Justin Roiland jest najbardziej znany z serialu animowanego dla dorosłych "Rick i Morty", który zyskał olbrzymią oglądalność od czasu pierwszej emisji w 2013 roku na Adult Swim i Cartoon Network. Serial, który przedstawia międzygalaktyczne przygody alkoholowego socjopaty Ricka i jego przyćmionego wnuka Morty'ego, liczy 6 sezonów.

Roliand zyskał rozgłos dzięki swojemu nowatorskiemu pisaniu i szkicom postaci w serialu. Reputacja reżysera mocno ucierpiała, gdy został oskarżony przez kobietę, która pozostaje anonimowa, o napaść i przemoc domową w 2020 roku.

Jej skutkiem miały być obrażenia cielesne, ale to nie wszystko – mężczyzna miał bezprawnie uwięzić inną osobę za pomocą groźby, przemocy i/lub oszustwa.

Sprawa trafiła do sądu. Obyło się wiele przesłuchań. Po kilku miesiącach (w październiku) współtwórca "Ricka i Morty'ego" nie przyznał się do winy, a następnie wyszedł z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości 50 tys. dolarów.

Adwokat mężczyzny T. Edward Welbourn wystosował do mediów oświadczenie, w którym przekazał, że przedstawiane przez nie informacje są "niedokładne" oraz podkreślał, że jego klient jest "całkowicie niewinny". Welbourn poinformował także, że liczy na "umorzenie sprawy po wstępnej analizie materiału dowodowego przez biuro prokuratora okręgowego".

Roiland ostatecznie otrzymał korzystny wyrok. Współtwórca "Ricka i Morty'ego" 22 marca zamieścił na Instagramie post, w którym odnosi się do wycofania zarzutów. We wpisie, który opatrzył opisem "sprawiedliwość" scenarzysta podkreślił, że "nigdy nie miał wątpliwości, że ten dzień nadejdzie". Ponadto zarzucił kobiecie, że chciała doprowadzić do jego scancellowania jeszcze zanim sąd wydał wyrok.

"Teraz, kiedy sprawa sądowa się zakończyła, jestem zdeterminowany, żeby pójść naprzód i skupić się nie tylko na moich kreatywnych projektach, ale również na odzyskaniu dobrego imienia" – zapowiedział.

Adwokat Roilanda, T. Edward Welbourn, dodał w oświadczeniu dla Variety: "Pochwalam prokuratora okręgowego hrabstwa Orange za przeprowadzenie dokładnego przeglądu faktów i podjęcie decyzji o oddaleniu sprawy przeciwko Justinowi. Jestem wdzięczny, że sprawiedliwość zwyciężyła".