Co kupił Tomasz Komenda za pieniądze z odszkodowania? Jego ex partnerka zdradziła

Joanna Stawczyk
• 1 minuta czytania
W 2018 roku Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę ze wszystkich stawianych mu zarzutów, a także przyznał mu blisko 13 milionów złotych zadośćuczynienia. Podkreślono wtedy, że "żadne pieniądze nie wynagrodzą mu tych 18 lat", które spędził za kratami. Co Komenda zrobił z pieniędzmi z odszkodowania? Jego była partnerka, Anna Walter, z którą doczekał się syna, naświetliła sprawę.
Co kupił Komenda za pieniądze z odszkodowania? Jego była partnerka wyjawiła Fot. VIPHOTO/East News

Co kupił Komenda za pieniądze z odszkodowania? Jego była partnerka wyjawiła

Tomasz Komenda otrzymał wypłatę bliską 13 milionom złotych, choć popularnie mówiło się o niej jako o odszkodowaniu - faktycznie tylko około 800 tysięcy złotych stanowiło odszkodowanie per se, a resztę stanowiło zadośćuczynienie.


Ostateczna suma była mniejsza niż oczekiwana; Komenda ubiegał się o 18 milionów złotych, jednak mimo to, jego zadowolenie podczas procesu było widoczne. Z pierwszego miliona otrzymanych środków zdecydował się wesprzeć kogoś bliskiego. Prasa rozpisywała się, że pieniądze te przekazał swojej matce.

Pod koniec marca 2023 roku była partnerka Komendy, z którą doczekał się syna Filipa, zabrała głos na łamach "Super Expressu". Jej zdaniem Tomasz wydawał pieniądze z odszkodowania na używki. Część miał zainwestować w kupno nieruchomości.

"Nie miałam na żłobek, opłaty czy mieszkanie. Kiedy Tomek wydawał pieniądze na kupno apartamentów, które stoją puste lub zamieszkują tam członkowie rodziny, na narkotyki i alkohol, kiedy rozdawał pieniądze na lewo i prawo wszystkim swoim kolegom, jego syn mieszkał w zadłużonym mieszkaniu obrośniętym grzybem. Bo Tomek zostawił mnie ze wszystkimi problemami. Po prostu przestałam mu być potrzebna" – stwierdziła.

Czytaj także: https://natemat.pl/544334,tomasz-komenda-i-lech-kaczynski-o-tym-watku-dramatu-juz-malo-kto-pamieta

"Chcę dodatkowo podkreślić, że gdy jeszcze mieszkaliśmy z Tomkiem, do naszego mieszkania wzywana była policja, ponieważ Tomasz był agresywny, a świadkami tej przemocy wielokrotnie były dzieci, sąsiedzi wszystko słyszeli. Ludzie piszą, że ja z nim dla pieniędzy się związałam. To nieprawda. Ja po przejściach i on też, chciałam zbudować dom i myślałam, że on też, tak mi się zdawało..." – oznajmiła Anna Walter.

Pieniądze Tomasza Komendy były także szeroko opisywane w mediach, również w naTemat, przy okazji sądowej batalii o alimenty dla jego dziecka. Partnerka Anna Walter miała starać się o zwiększenie alimentów, ale Komenda miał odmawiać. To właśnie przy okazji procesu sądowego miało wyjść, że Komenda jest poważnie chory.

– W sądzie przedstawił, że ma nowotwór z przerzutami i brak szans. Nie chciałam mu niszczyć ostatnich dni życia, prosiłam go i błagałam tysiąc razy, żebyśmy się polubownie dogadali – przekazała w oświadczeniu Anna Walter.

Komenda chorował na raka płuc, a 21 lutego 2024 roku spłynęła informacja o jego śmierci. Zgodnie z ostatnią wolą mężczyzny jego pogrzeb miał prywatny i świecki charakter. 26 lutego pożegnała go rodzina, przyjaciele oraz liczni mieszkańcy Wrocławia.

Czytaj także: https://natemat.pl/544295,tomasz-komenda-mieszkal-w-takich-warunkach-decyzjami-ws-domu-zaskakiwal

Czy Anna Walter dostanie spadek po Komendzie i co z alimentami?

Jak wyjaśniał w naTemat radca prawny mec. Arkadiusz Skrobich, kwestię do kogo trafią pieniądze Komendy, przesądza ustawa.

– Sprawa jest dość prosta, ale kluczowe jest to, czy był testament. Jeśli go nie nie było, to przy założeniu, że Tomasz Komenda nie był żonaty, spadek trafia do potomstwa – tłumaczył w naTemat prawnik. Jak dodał, rodzeństwo w tym przypadku nie ma prawa do roszczeń, podobnie jak rodzice.

Nie ma informacji, co z ojcem Tomasza Komendy. Jedyną bliską osobą, która figurowała przy okazji sprawy, była Teresa Klemańska, a więc matka niesłusznie skazanego. Tego czy ojciec Tomasza Komendy żyje, media nie podawały.

Mecenas tłumaczył, że podział da się zrobić przed notariuszem albo w toku postępowania sądowego i zakłada, że przy tak dużym majątku, raczej dojdzie do tej drugiej opcji.

– W przypadku postępowania sądowego sprawa powinna się zakończyć tak, że pieniądze dostanie dziecko. Można zakładać, że to byłby stosunek 50:50, gdyby był żonaty. Trzeba brać jednak pod uwagę, że mówimy o dużych pieniądzach, więc sprawa może okazać się rozwojowa – komentował prawnik.

Czytaj także: Komenda miał szukać ratunku w niemieckiej klinice. "Był gotów zapłacić każde pieniądze"

Zgodnie z prawem, wraz ze śmiercią Tomasza Komendy wygasa obowiązek alimentacyjny, a więc jego synowi przysługiwać będzie renta z ZUS po śmierci rodzica (wysokość zależna od wielu czynników) oraz wspomniany spadek.

Jednak do czasu osiągnięcia pełnoletności dziecka tym majątkiem zarządzać będzie prawdopodobnie jego matka, a więc Anna Walter.