Dzisiejszy „Tomasz Lis Na Żywo” utwierdza mnie w przekonaniu, że zachodnia cywilizacja brnie uparcie i coraz to szybciej w stronę myślenia potocznego. Coraz bardziej emocjonalnego i coraz mniej logicznego. W ten sposób zaprzecza samej sobie, bo wyrosła na poszukiwanej pracowicie prawdzie, że rzeczy mogą nie być takimi, jakimi się na pierwszy rzut oka wydają.
REKLAMA
Triumfującą potoczność myślenia widać na wszystkich poziomach. Dyskurs polityczny, państwo i prawo, edukacja, sztuka, popkultura, media, a nawet religia. Postrzeganie literalne tam, gdzie wymagane jest symboliczne i symboliczne tam, gdzie warto zastosować zwykłą logikę. Demokracja oparta na kryterium "podoba mi się/nie podoba". Postępująca, rozprzestrzeniająca się na niebywałą skalę nieumiejętność dostrzegania znaczeń i ciągłej ich interpretacji. Niemal intencjonalne odrzucenie logiki i zastąpienie jej jedną emocją i jedną myślą – wszystko będzie dobrze.
Jakiekolwiek próby wskazywania, iż myślenie potoczne nie jest jedynym rodzajem myślenia ludzkiego spotykają się z coraz to gwałtowniejszymi atakami nurtów „potocznych”, zasłaniających się mianem „otwartych”, a w istocie rzeczy nastawionych coraz bardziej konfrontacyjnie - już nie tylko wobec twardogłowej prawicy, ale również wobec tych, których jeszcze do niedawna uznawały za swoich (casus Zbigniewa Mikołejki). Intelektualna ziemia jałowa. Od tej potoczności nie uciekają już nie tylko opiniotwórczy publicyści, ale również osoby z akademickim przygotowaniem do tego, żeby potocznie nie myśleć. Okazuje się, że nauka, nawet na zaawansowanym poziomie, może iść w las.
PS Jakkolwiek przykre, krzywdzące i wyrażane niewłaściwym językiem okazały się być poglądy Janusza Korwin-Mikke na temat olimpiady niepełnosprawnych (być może jedynej olimpiady), skoro już polityka zaproszono do studia, trzeba było argumentować, a nie krzyczeć. Wbrew pozorom, można na gruncie samej tylko logiki "zwalczać" te poglądy, ale to wymaga znaczniej więcej wysiłku niż wyrażanie emocji. Paradoksalnie, zaproszeni do studia sportowcy ocierali się o właściwą argumentację i zachowali zimną krew.
PPS Nawiasem mówiąc intrygujące, a poniekąd lewicowe (sic!), było stwierdzenie JKM, że duże imprezy mogą "przejadać" pieniądze, z których mogliby korzystać inni potrzebujący.
PPPS Pozostaje mieć nadzieję, że intelektualna anomia istniała od zawsze, a jedynie ujawniła się wraz z globalizacją i rewolucją informacyjną. (Jak u Lema, który mawiał, że dowiedział się o istnieniu tak ogromnej liczby głupców, dopiero kiedy zaczął zaglądać do Internetu.)
PPPPS Jak się wydaje dobrotliwe i protekcjonalne zachowanie czołowych polityków wobec niepełnosprawnych sportowców powinno budzić większy moralny sprzeciw. Nie budzi jednak, bo jest ładnie opakowane. Nie ma nas, nie pokazujemy, nie wspieramy i tyle. I tak jesteśmy lepsi od tego strasznego JKM. Warto by również zastanowić się, co państwo polskie na co dzień robi dla niepełnosprawnych. A robi - zdaje się - niewiele.
Jak słusznie zauważyła Dorota Zawadzka w innym miejscu, dobrze się dziś mówi o niepełnosprawnych, promując od lat "ludzi pięknych" (dodatkowo poprawionych w Photoshopie). Tu również brakuje moralnego oburzenia - odwrotnie - panuje pełna społeczna aprobata!
Jak słusznie zauważyła Dorota Zawadzka w innym miejscu, dobrze się dziś mówi o niepełnosprawnych, promując od lat "ludzi pięknych" (dodatkowo poprawionych w Photoshopie). Tu również brakuje moralnego oburzenia - odwrotnie - panuje pełna społeczna aprobata!
.
