Pośród różnych niezdrowych przyjemności*, jakich dostarcza Internet, zdecydowanie na pierwszym miejscu stawiam lekturę komentarzy klimatycznych negacjonistów, którzy zbliżającą się katastrofę, a w istocie rzeczy apokalipsę znanego nam świata, próbują za wszelką cenę wyprzeć ze swojej świadomości.
REKLAMA
Podstawowe wątki podnoszone przez klimatycznych negacjonistów to:
• zrzucanie „winy” za globalne ocieplenie na mechanizmy natury,
• traktowanie naukowców bezskutecznie próbujących alarmować społeczność międzynarodową jak szaleńców bądź też spryciarzy, którzy chcą coś ugrać na swoich wróżbach,
• oraz - nasz rodzimy wkład (może dlatego mój ulubiony) – traktowanie absurdalnych polskich zim, jakie obserwujemy od kilku lat, jako przeciwdowodu dla globalnego ocieplenia.
• zrzucanie „winy” za globalne ocieplenie na mechanizmy natury,
• traktowanie naukowców bezskutecznie próbujących alarmować społeczność międzynarodową jak szaleńców bądź też spryciarzy, którzy chcą coś ugrać na swoich wróżbach,
• oraz - nasz rodzimy wkład (może dlatego mój ulubiony) – traktowanie absurdalnych polskich zim, jakie obserwujemy od kilku lat, jako przeciwdowodu dla globalnego ocieplenia.
Co znamienne, klimatyczny mechanizm wypierania łączy przedstawicieli prawicy i lewicy, a także znacznej części lemingów. Pierwsza grupa wierzy, że Bóg dozwala niczym nieograniczoną eksploatację i na pewno będzie miał nas w Swej opiece, druga jest zbyt zajęta robieniem interesów na intensyfikacji eksploatacji (celem dobrych wyników wyborczych), trzecia wreszcie, nie chce, żeby ktoś przeszkadzał jej w radowaniu się coraz bardziej umiarkowanym dobrostanem. Oczywiście motywy i cele wymienionych grup często mieszają się w zależności od konkretnego układu politycznego i indywidualnych potrzeb emocjonalnych.
Próbkę tego typu komentarzy znajdziemy choćby na „NaTemat.pl”: Niekończąca się zima.
A teraz niech przemówią fakty: Trasa AK w Warszawie pod wodą, gazeta.pl.
Póki co, bal na Titanicu trwa w najlepsze. Żal, że świadomej części ludzkości przyjdzie ginąć wraz z tancerzami. Ale tak to już jest.
Do tematu wrócimy. Co też mówię, on sam do nas wróci...
____________________
*Egzaltacje przeciwników wiedzy encyklopedycznej i wrogów zasady "zakuj, zdaj, zapomnij" nie mają jednak odpowiedniej dawki fatalizmu, choć dość ściśle wiążą się z klimatyczną katastrofą. Istoty, które nie rozumieją tego, co się wokół nich dzieje, wcześniej czy później skazane są na zagładę.
*Egzaltacje przeciwników wiedzy encyklopedycznej i wrogów zasady "zakuj, zdaj, zapomnij" nie mają jednak odpowiedniej dawki fatalizmu, choć dość ściśle wiążą się z klimatyczną katastrofą. Istoty, które nie rozumieją tego, co się wokół nich dzieje, wcześniej czy później skazane są na zagładę.
