http://high5communications.com/?attachment_id=74

"Jeżeli ktoś jest doskonały z matematyki czy musi wiedzieć, w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?"

REKLAMA
Kilka dni temu zadałem to pytanie na stronie „Szukam Fajnej Pracy” W ponad 50 komentarzach zdania w dyskusji są podzielone z przewagą opinii, że jest to wiedza niezbędna. Niezbędna do czego...?
Nasz system edukacji jest napompowany w dużej mierze mało praktycznymi informacjami. Widać to już na wczesnym etapie edukacji w gimnazjum. Nudne lektury z XVI wieku. Bardzo mało praktycznej wiedzy w zakresie przygotowania do późniejszego życia. Uczymy się o wojnach, a nie ma obowiązkowych zajęć z przedsiębiorczości. Dlaczego?
Czy przedsiębiorczość to „gorsza” i mniej przydatna w życiu wiedza niż chemia, religia, biologia czy historia. Wszyscy mówią o rynku pracy, jak jest źle. Natomiast miejsca pracy nie tworzą się same. Bycie przedsiębiorcą poza pomysłem i zasobami, wymaga pewnych podstawowych nawyków, które powinny być kształtowane już w dzieciństwie.
Nie wszyscy rodzice prowadzą biznes, większość nie prowadzi, a wielu młodych ludzi ma potencjał, który należy rozwijać już w wieku kilkunastu lat. Tak naprawdę do tematu "co w życiu robić" poważnie podchodzimy dopiero kończąc studia. Jednak wtedy jest już trudno zmienić paradygmaty. Do tego dochodzi presja otoczenia – "ucz się, żeby znaleźć dobrą pracę", negatywne postrzeganie biznesu, który w Polsce ma wizerunek „ciemnej strony mocy”.
Do 1989 roku żyliśmy w Polsce w zupełnie innej rzeczywistości gospodarczej i politycznej. Dużo z tego świata pozostało w naszej podświadomości, jednak nie powinniśmy tego sposobu myślenia przenosić na nasze dzieci.
Dlatego warto już w szkole podstawowej mówić uczniom, że mają się uczyć i rozwijać aby w przyszłości były dobrym szefem i pracodawcą. Między innymi dzięki temu z czasem własna działalność biznesowa zacznie być postrzegana bardzo dobrze, tak jak ma to miejsce w innych krajach o starszej kulturze przedsiębiorczości.