
Na świecie szaleje koronawirus i paraliżuje codzienne życie. Odwoływane są poszczególne imprezy, wydarzenia sportowe, itd… A co w tej sytuacji mogą powiedzieć sportowcy, którzy przygotowują się do występu na Igrzyskach Olimpijskim w Tokio, które notabene również są zagrożone?
REKLAMA
Co w danej chwili zrobić?
Przebywam właśnie na zgrupowaniu w RPA w miejscowości Potchefstroom. To mój najdłuższy obóz na jakim kiedykolwiek byłam, trwa całe 4 tygodnie. W związku z tym, że szkolenie ustalam sama z trenerem, mogliśmy sobie pozwolić na tak długi wyjazd. Miejsce jest dogodne do treningu, gdyż panuje tu sprzyjający klimat oraz jest na wysokości 1350 m n.p.m.
Marzec jest dla mnie okresem, w którym wykonuję dużą pracę wytrzymałościową i siłową. Buduję wtedy tzw. bazę, czyli fundament, na którym będę opierać w kwietniu oraz maju swój trening specjalistyczny. Ze względu na brak minimum kwalifikacyjnego do IO, chciałam być w świetnej dyspozycji w pierwszych startach w sezonie, aby je wypełnić. Mając przepustkę na imprezę docelową, ze spokojną głową mogłabym kontynuować przygotowania. W tej chwili wszystko stoi pod znakiem zapytania.
Co zrobić, jeśli wszystkie plany związane z walką o marzenia mogą legnąć w gruzach?
Nie tylko ja jestem w tej sytuacji. Wielu zawodników poświęciło mnóstwo czasu na trening, wylało morze potu … i co? Zawody odwołane. Rodzi się frustracja, ponieważ nic nie możemy zrobić. Z drugiej strony wiem, że zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. W danej sytuacji po prostu trzeba zachować spokój. Problem jest globalny, przez co dotyka każdego z nas. Jeżeli nic w danej sytuacji nie możemy zrobić, to bez sensu tracić nerwy.
„Ok, Jóźwik, nie bądź taka mądra, bo sama się wkurzasz!” (to kazał mi napisać mój wewnętrzny głos)
„Ok, Jóźwik, nie bądź taka mądra, bo sama się wkurzasz!” (to kazał mi napisać mój wewnętrzny głos)
Tak, wkurzam się…
Wydaję mnóstwo oszczędności, aby walczyć o marzenia, a przeciwności losu mogą mi je odebrać. Jest to zdrowa reakcja, ponieważ bardzo mi zależy oraz jestem w pełni zdeterminowana.
Jednak nic nie mogę zrobić. Czas wziąć głęboki wdech i skupić się na tym, na co mam wpływ – czyli moim zdrowiu. Kontynuuję trening z pozytywnym nastawieniem oraz nadzieją, że świat jak najszybciej upora się z problemem koronawirusa. Jeśli żadne zawody się nie odbędą, będę po prostu w świetnej formie.
Jednak nic nie mogę zrobić. Czas wziąć głęboki wdech i skupić się na tym, na co mam wpływ – czyli moim zdrowiu. Kontynuuję trening z pozytywnym nastawieniem oraz nadzieją, że świat jak najszybciej upora się z problemem koronawirusa. Jeśli żadne zawody się nie odbędą, będę po prostu w świetnej formie.
Biegaczko/Biegaczu, odwołali Ci imprezy sportowe? Pamiętaj, nie jesteś sam. Ja tymczasem dopijam kawkę i lecę na drugi trening!
