Rok 2012 nie było gorszy, choć nie był również lepszy od innych. Kilka tematów – ważnych społecznie – zostało zaakcentowanych.
REKLAMA
Rzadko przywiązuję wagę do tego, co jest minione, jeżeli nie wpływa ono bezpośrednio na moje życie. Podobnie traktuję sprawy polityczne, chyba, że mają one unikalne, ważne znaczenie. W Polsce dziś działania rządu – a także opozycji – są raczej przewidywalne, co nie oznacza, że akceptowane w całości
Do rządu, rządu Platformy Obywatelskiej premiera Donalda Tuska, mam już od roku 2007 pretensje, że Polska – kraj formalnie głęboko katolicki – nie wspiera spraw wolności i niezależności poglądów, czego dowodem jest sprawa praw obywatelskich w dziedzinie in vitro. Ten temat został w pewien sposób wreszcie ruszony politycznie i społecznie, poprzez określenie, kto i w jaki sposób będzie mógł dostąpić zaszczytu otrzymania zgody na jeden do trzech zabiegów, ale dalej nie jest on uregulowany w formie praw małżeństw i samotnych kobiet do posiadania dzieci poza kontrolą państwa i, w tym przypadku, Kościoła katolickiego. Czas jednak pracuje na korzyści zwolenników in vitro – przypomnę, że Polska jest w obecnej chwili na 202 miejscu rodzących się dzieci na Świecie.
Drugi temat to wyjaśnienie okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem, już prawie trzy lata temu. W tej sprawie zbliżamy się ku rozwiązaniu. Nie chodzi o konsensus z grupą zwolenników zamachu na samolot z prezydentem L. Kaczyńskim na pokładzie, lecz o obalenie teorii zamachu na podstawie już opublikowanych i znanych okoliczności dnia 10 kwietnia 2010 roku. Główne opracowanie to opublikowane materiały komisji Jerzego Millera, z dnia 29 lipca 2011 roki. Okoliczności końca lotu, jego przygotowań, czynności pilotów i tych kilku minut samego lądowania. Nie zamachu, nie wybuchu na pokładzie, eksplozji, trotylu… te kłamstwa i naciąganie znanych danych muszą zostać wreszcie obalone. Polscy i zagraniczni naukowcy, także wojskowi, wreszcie podjęli decyzję, że czas przeciąć ponad dwuletnią hucpę Antoniego Macierewicza.
Rok 2012 nie był gorszy, choć nie był również lepszy od innych. Kilka tematów – ważnych społecznie – zostało zaakcentowanych.
Pierwszym było przyjęcie, w formie rządowej ustawy, nowego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn – zrównano wiek obu płci do 67 lat. Wprowadzono także zmiany w emeryturach mundurowych. Cała operacja, dokonana 11 maja, wzbudziła ostre polemiki na sali sejmowej, ale także silne działania związkowców NSZZ “Solidarność” obok Sejmu. Politycy niektórych formacji usiłowali wygrać na tym swoje sprawy…Jednak trzy tygodnie później prezydent Bronisław Komorowski ustawę podpisał.
Drugą, ciekawszym problemem z punktu widzenia praw obywatelskich, była sprawa ACTA. Na początku roku okazało się, że Polska ma podpisać umowę ACTA, czyli porozumienie dotyczące ochrony intelektualnej treści internetowych. Wzbudziło to głosy oburzenie, przede wszystkim wśród ludzi młodych. Przeciwnicy ACTA argumentowali, że może on prowadzić do blokowania treści publikowanych w internecie i do cenzury w imię walki z piractwem. Masowe protesty na ulicach miast spowodowały, że w lutym premier zdecydował się na zawieszeniu procesu ratyfikacji umowy ACTA. I umowa została odłożona – wygląda dziś na to, że ad Kalendas Graecas…
I ostatni ważny element tego roku, już wspomniany, to konflikt polityczny i jednak społeczny, dotyczący oskarżeń i sporów wokół katastrofy smoleńskiej. Miał on również przykre, smutne elementy, jak choćby ekshumacje kilku grobów, między innymi Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, czy księży Zdzisława Króla i ks. prof. Ryszarda Rumianka. Ukoronowaniem dyskusji o smoleńsku były kompromitujące dla niektórych dziennikarzy publikacje “Rzeczpospolitej” o śladach trotylu na wraku Tu154M.
Tyle o sprawach ważnych i przykrych roku mijającego. Część z nich może mieć dalszy ciąg w roku następnym, 2013, jak choćby wspomniana sprawa wyjaśnienia kulis katastrofy smoleńskiej.
Na pewno (lub prawie na pewno…) nie będziemy w nowym roku do czynienia ze zmianą władzy politycznej. Tracąca zaufanie i poparcie społeczne – tak pokazują sondaże, nie wyborcze, lecz poparcia dla różnych spraw i działań – Platforma Obywatelska będzie dalej sprawowała rządy – zapewne do końca kadencji parlamentu. Będzie tak dlatego, że zarówno opozycja prawicowa – PiS, Solidarna Polska, czy inne planktony polityczne, nie jest gotowa na dogadanie się ze sobą, jak i dlatego, że Jarosław Kaczyński nie jest mentalnie wstanie zbudować partii ogólnopolskiej, prawdziwie ogólnospołecznej. Dziś 25% do 30% poparcia dla PiS- w sondażach to 12 do 14% poparcia faktycznie głosujących w wyborach. Bo Kaczyński nie zrozumiał do tej pory, że jego nadzieją jest jedynie zbudowanie zaufania społecznego, narodowego, a nie zdobycie poparcia przeciwników Donalda Tuska. I jeszcze jedno – póki Jarosław Kaczyński będzie grał kartami smoleńskimi, rozdawanymi przez Antoniego Macierewicza, dopóty mające jednak dobrą pamięć i strach przed radykałami społeczeństwo nie wezwie go do budynków na Krakowskim Przedmieściu i przy Wiejskiej.
Dziś dla rządu, PO i premiera, najważniejsze jest uzyskanie dotacji 300 mld euro z Unii Europejskiej na najbliższe kilka lat – i tu, biorąc pod uwagę wzrost naszej siły europejskiej z ostatnich 5 lat, mamy duże szanse. Drugi ważna karta gry to skuteczna i nawet szybsza, niż się to oficjalnie mówi kampania o przyjęcie przez Polskę euro. Nie ma znaczenia, jak twierdzą niektórzy, że to działanie społecznie niepopularne dziś – ważne, że jeszcze bardziej nas wzmocni w Unii Europejskiej i może otworzyć dla Polski nieznane rynki obligacji, kredytów i inwestycji. A tego dziś nam potrzeba – brak inwestycji to wzrost bezrobocia. Rząd to rozumie, choć nie zawsze o tym chce mówić.
Jeżeli sytuacja ekonomiczna będzie stabilna, rząd zdecyduje się na reformy, szczególnie w sferze służby zdrowia. Tu zyska poparcie społeczne.
A na koniec wspomnijmy o czymś, co nam Polakom i rządzącym, odpowiedzialnym za przygotowanie się, udało w 2012 roku. To EURO2012. Piękne stadiony, zadowoleni kibice, krajowi i przyjezdni, dobry marketing, dobra organizacja. Tylko piłkarze, można by rzec – jak zwykle. Wyjątkowo to jednak mniej znaczyło, niż to, że obraz Polski i Polaków uzyskał doskonałą renomę.
Do Siego Roku 2013!
Do Siego Roku 2013!
Azrael
