Pan Profesor Krzysztof Rybiński jest gwiazdą nie od dziś. Nie tylko czystej ekonomii, ale również stara się być specjalistą od makroekonomii i spraw gospodarczych całego Świata.

REKLAMA
Największym sukcesem na dziś Pana Profesora jest założony nie cały rok temu przez niego fundusz Eurogeddon, który zajmuje się spekulacją na prognozowanych także przez niego stratach w gospodarkach nie tylko Europy, ale również całego Świata. Efekty są porażające – za pół ostatniego roku (przy minimum inwestycji każdego członka-klienta fundusz w wysokości 40.000 euro) wartość funduszu, stworzonego przez niego w TFI Opera, jest o 44,5% …mniejsza (informacja z firmy „Analizy Online”). Pojawiają się już pytania, nerwowe, czy jest to fundusz inwestycyjny, czy może jednak tylko spekulacyjny…
Jego polityczni zwolennicy nie przejmują się takimi drobiazgami, jak finanse inwestorów, raczej nie oni przecież włożyli w niego te pieniądze. Pan Profesor ma zostać członkiem rządu profesora Piotra Glińskiego, jak rozumiem, właśnie jako specjalista od gospodarki. Zapewne Jarosław Kaczyński i inni politycy Prawa i Sprawiedliwości uwierzyli, że jego pomysł dania każdemu narodzonemu dziecku kwotę 1000 złotych miesięcznie od urodzenia do 18 roku życia. Te pieniądze Pan profesor proponuje uzyskać m.in. z funduszu OFE i – uwaga! – z podniesienia części podatków.
Może przypomnę teraz kilka – z dziesiątków – genialnych, odkrywczych poglądów naszego Profesora, głoszonych na początku poprzedniego roku.
1. I tak głosił, że euro wpadnie w tak głęboką recesję, że wszystkie kraje na koniec roku będą już w recesji. A na koniec roku było tak; Estonia odnotowała 3,4% wzrostu, Łotwa o 1,7%, Litwa o 1,3%, a Polska – 1,4% – większość państw Unii Europejskiej zanotowała wzrost…
2. Pan Profesor Rybiński twierdził, że za euro będzie się płaciło na koniec 2012 mniej niż jednego dolara. Dziś za 1 euro płaci się… 1,32 USD.
3. Twierdził również, że w 2. połowie roku wzrost gospodarki będzie zanikał, a na koniec roku będzie wskaźnik procentowy ujemny. Tak, wzrost wyhamował, ale jednak osiągnął na koniec 2012 roku wspomniane już 1,4%
Inne nietrafione prognozy Pana Profesora dotyczyły na przykład kursu euro do złotego. On obstawiał kurs co najmniej 5 zł za euro. Jak było i jak dalej jest, widzimy wszyscy. Jego prognoza PKB dla Polski wynosiła około 0%…
Pana Profesora Krzysztofa Rybińskiego nie trudno nazwać ekonomicznym liberałem. Był zresztą dynamicznym (medialnie głównie) ekonomicznym finansistą przez wiele lat. Dziś jednak jest raczej populistą ekonomicznym, niż rzetelnym naukowcem. Widzą to ludzie którzy zajmują się makroekonomią faktycznie, a nie jako komentatorzy gazetowi, medialni.
Dziś Profesor Rybiński ma być członkiem rząd pana profesora Piotra Glińskiego, wirtualnego premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Czyli on, liberał, ma zostać członkiem ewentualnego rządu, którego program społeczny, ale również gospodarczy jest lewicowy. Nie trudno tu zauważyć, że nie o program tu chodzi, ale o umieszczenie w ewentualnym rządzie kogoś, kto Platformy Obywatelskiej – ale również Unii Europejskiej po prostu nie znosi.
Pomysły ekonomiczne Krzysztofa Rybińskiego, jego opinie polityczne, ale także jego fundusz Eurogeddon pokazują, że tak naprawdę zżera go czysta ambicja, chorobliwa chęć zaistnienia i zrobienia kariery, dziś politycznej. Sam byłem przez pewien czas pod wrażeniem jego wywiadów i wypowiedzi medialnych, do czasu, kiedy się okazało, że za tym są niezbyt trafione pomysły ekonomiczne, finansowe, prognozy w skali nie tylko europejskiej. Szkoda jednak, że również politycy, a także Piotr Gliński, przecież socjolog, wierzą w bajdy i populistyczne teorie Rybińskiego…

Azrael