
Nie znam osoby, która bezpośrednio znała Pana Marka Kotańskiego, mnie tym bardziej nie było dane go spotkać.
REKLAMA
Nie jestem w stanie powiedzieć więcej Marku Kotańskim niż jest napisane w Internecie i książkach, dlatego nie widzę potrzeby kalkowania dostępnych już informacji, o tym niewątpliwie wyjątkowym człowieku. Do niedawna moja wiedza nt. Pana Marka ograniczała się informacji, że to on był założycielem Monaru, czyli stowarzyszenia pomagającego ludziom bezdomnym, narkomanom i innym życiowym outsiderom.
Kiedy dowiedziałem się o biegu Pamięci Marka Kotańskiego, chciałem widzieć o tym człowieku więcej niż wypada. Do tej pory jestem w szoku, jak wiele ten człowiek zostawił po sobie dobrego. A im więcej czytam, tym bardziej go podziwiam.
Pan Marek Kotański zasługuje na to, by pamieć o nim była wiecznie żywa. Bardzo ucieszyłem się na wieść o biegu dedykowanemu właśnie jego osobie. Dlatego 19 sierpnia dam z siebie wszystko na dziesięciokilometrowej trasie biegu w Parku Skaryszewskim.
Nigdy nie miałem problemów z narkotykami, nigdy nie miałem również styczności z osobami, które wpadły w nałóg. Wiem jednak, że to cholernie paskudna sprawa i pomoc takim osobom jest szalenie trudna. Życiorys Pana Marka Kotańskiego uświadomił mi, że zarówno nasze życie jak i życie ludzi nas otaczających, możemy zmieniać na lepsze i z nawet najciężej sytuacji jest wyjście. Wystarczy chcieć!
Kończąć, zachęcam Was do wzięcia udziału w tej wyjątkowej inicjatywie, która zostanie rozegrana w ramach V Praskiej Dychy. Jeśli Wasza kondycja aktualnie nie pozwala Wam na pokonanie 10 kilometrów biegiem, zawsze istnieje możliwość wzięcia udziału w marszu Nordic Walking na 5 km. Być może ten bieg będzie dla wielu bodźcem do reguralnego biegania.
Warto zostawić te kilka litrów potu na trasie biegu, w hołdzie człowiekowi, który wyciągnął mnóstwo dusz z życiowego piekła.
