Biegowelka (fashionelka pozdr!), Biegminek (pozdr KOMINEK!) , Biegritta (pozdr Segritta!) - zastanawiam się nad swoją nową ksywą i szukam inspiracji, a tą ponoć warto brać od najlepszych. Stwierdziłem, że nie chcę już być ekspertem mówiącym o bieganiu. Chcę zostać biegającym szafiarzem modowym i ekspertem od makijażu sportowego.
REKLAMA
Polskie Radio, Polsat, RodinTV, O co biega? (canal+) - to bilans lansu tylko z tego tygodnia. Tam byłem, miód i izotonik piłem, a przy okazji mówiłem o bieganiu. Od pewnego czasu, niemodnie jest mówić o panujących modach, dlatego od pewnego czasu bieganie jest na ustach większości dziennikarzy.
Chce mi się jednak troszkę wymiotować i z góry zaznaczam, że zachowuję odpowiedni odstęp między zjedzeniem posiłku poprzedzającego bieganie.
Świetna sprawa! Media mówią i chcą mówić o bieganiu. Bo to zdrowe. Bo jak będziesz biegać, to będziesz biegaczem. Bo jak będziesz zdrowy, to nie będziesz chory. Szkoda tylko, że pytania są niemal zawsze takie, tendencyjne i oklepane. Rozumiem, że czas antenowy nie pozwala na przekazanie większej ilości wiedzy, ale raz na jakiś czas warto zrobić wyjątek i nakarmić ludzi merytoryczną wiedzą, a nie tymi samymi banałami. Tak to prawda - wszystko zależy ode mnie, czy odpowiadając na pytanie rzucę frazesem czy kasztanem. Ale jak mam wypluwać złoto z ust, skoro ktoś zadaje mi pytanie i mam na odpowiedź kilkanaście sekund.
I jeszcze dzisiaj się dowiedziałem (też z tiwi), że żeby biegać potrzebujemy super specjalistycznego sprzętu, a bieganie bez pulsometru to jak siedzenie w Starbucksie bez ajfona w ręce (wiocha co? Ostatnio widziałem w Starbucksie gościa, który pisał smsa z bramki sms - ahahaha biedak!).
Przełykam jednak pigułkę goryczy i będę cierpiętnikiem, który zamiast nieść krzyż, będzie z nim biec. W sumie fajnie jest lansować się w tiwi, pudrować nosek przed wejściem na wizję i widzieć w kamerze swoją tapetę. A przy okazji mówić o bieganiu.
Przepraszam za porcję jadu z rana, ale niekoniecznie jestem zadowolony z takiej formy promocji biegania. A może jestem zbyt ambitny i powinienem płynąć z prądem? Niee, jeśli z prądem to tylko herbata.
Można marudzić, ale można też wziąć sprawy w swoje ręce, a dupę w troki. Za 3-4 miesiące odpalamy super-wypasioną wersję Treningbiegacza.pl (serwisu, który prowadzę - przepraszam za product placement i poproszę o wystawienie faktury na usługę marketingową), która w dużej mierze będzie opierać się o materiały wideo. Obiecuję sobie (i Wam przy okazji) ciekawe i merytoryczne materiały, ale bez makijażu. A jeśli znajdą się sponsorzy, którzy sypną hajsem na pokrycie kosztów produkcji, to gwarantuję, że z moich ust nie usłyszycie, że w bieganiu chodzi o to, by nakurwiać po parku czy innym Polu Mokotowskim z pulsometrem na klatce piersowej i butach do biegana za 899 zł z LIDLA.
Życzę Wam dobrego dnia i wspaniałości!
PS jeśli chcecie ze mną porozmawiać bądź przynieść mi kanapkę (nie wziąłem 2 śniadania) to od 10:30 do 20:00 jestem do Waszej dyspozycji w Pałacu Kultury i Nauki (expo przed 8. Półmaratonem Warszawskim).
PS @KOMINEK (kominek.in), @Fashionelka (fashionelka.pl), @Segritta (segritta.pl), i inni - nie odbierajcie mojego pojazdu jako wjazdu personalnego. Jesteście sławni więc pozwoliłem sobie na mały wpisik. Przy okazji serdecznie Was zapraszam na bieganie - warto o tym napisać na blogu! Bo bieganie to samo zdrowie. Prawie jak sok z pomarańczy.
PS2 a może chcecie zacząć biegać? To zdrowie ponoć.
PS3 pojechałem za mocno - takie programy jak O co biega? i audycje prowadzone przez osoby aktywne przez duże "A" (Pozdr Piotrek Galus), dają nadzieję. Całuję Was moooocno!
