O autorze
Trener. Od kilku lat zakochany w bieganiu. Zabiegany, dosłownie i w przenośni. Nie lubi o sobie mówić, bo się wstydzi, nie wstydzi się tylko wtedy, kiedy biega.

www.TrenerBiegania.pl

Bieganie jest dla każdego! A nawet jeśli nie, to jest jeszcze slow jogging

"Bieganie nie jest dla mnie, bo nie mam kondycji. Nie nadaję się do biegania, bo po kilku minutach biegu wypluwam płuca. Jestem za stary na bieganie i boję się o stawy..." - brzmi znajomo?



Człowiek uwielbia szukać wymówek. A nawet jeśli ich nie szuka, to zawsze znajdzie dobry powód, żeby wytłumaczyć swoje lenistwo.

Przyglądając się życiu wielu osób, często przychodzi mi do głowy mądre powiedzenie, które brzmi:

"w wojsku nie ma złych żołnierzy. Są tylko źli oficerowie".

O co biega?

Hipotetycznie zakładamy, że nie jestem człowiekiem, tylko żółwiem. Równie hipotetycznie zakładamy, że ja, jako żółw trafiam pod skrzydła trenera, który w wyniku braku kompetencji doradza mi, że powinienem trenować sprint. Dlaczego? Bo według niego mam zadatki na stanie się najszybszym zwierzęciem na ziemi.


I co? I ja, twardy żółw, jako pokorny i nieświadomy zawodnik, daję z siebie na treningach wszystko co mogę. Ciężko trenuję, jestem konsekwentny i w ogóle, nie tylko trenuję jak mistrz, ale i żyję jak na mistrza przystało. Poza tym trener jest ze mnie dumny, że nie odpuszczam żadnego treningu i sumiennie wykonuje jego polecenia. A to daje mi motywację do jeszcze większego poświęcenia...


Za jakiś czas przychodzi chwila prawdy. I wtedy, ja, ten sam twardy żółw, po kilku miesiącach treningów, staję na starcie ważnych zawodów, do których tak długo się przygotowywałem. Trener mi mówi, że doskonale przepracowałem okres treningowy i jestem w bardzo dobrej formie. W mojej żółwiej głowie kipi optymizmem i przekonaniem, że teraz wystarczy potwierdzić swoją formą i udowodnić, kto tu rządzi.


W końcu trenowałem tak ciężko!

Niestety... rozczarowanie przychodzi już w pierwszej rundzie, po której odpadam. Wyprzedzają mnie wszyscy. Nawet pies z kulawą nogą. Rodzi się we mnie poczucie niższości, budzą się kompleksy i wydaje mi się, że do niczego się nie nadaję. Jest mi tak źle, że mam ochotę schować łepek pod skorupę i nigdy więcej nie pokazać się światu...

I wtedy, podchodzi do mnie trener stada Gepardów i mówi: Żółwiu mój drogi, podziwiam Twoją determinację, ale padłeś ofiarą czyjejś niekompetencji. Nie powinieneś się ścigać, bo z góry jesteś skazany na porażkę. Czy widziałeś kiedyś latające gepardy? Ja też nie. Dlatego każdy powinien zająć się tym, do czego jest stworzony.

Historia abstrakcyjna, choć prawdziwa w naszym ludzkim życiu niemal na każdym kroku. Miliony ludzi zajmujących się tym, czym nie powinni. Tysiące przegranych żyć, bo brakowało odwagi, by zadać sobie pytanie: "kim jestem", a nawet jeśli odwaga była, to nie wystarczyło konsekwencji, by znaleźć odpowiedź.



Nie zrobisz z żółwia sprintera, tak samo nie zrobisz z karła skoczka wzwyż. Każdy może być mistrzem świata, ale tylko pod warunkiem, że znajdzie w sobie to coś, czyli talent. A talent ma bez wyjątku każdy z nas, tylko nie każdy z nas ma w sobie wystarczająco dużo siły, by go odnaleźć, ale z tego co wiem, to miał być artykuł o... bieganiu! ;)

Otóż wychodzę ze śmiałego założenia, że bieganie jest absolutnie dla każdego, tylko nie dla każdego w takiej formie, jak zwyczajowo utarło się myśleć. Żeby zakochać się w bieganiu, należy znaleźć to coś, co daje Ci najwięcej radości. Tak po prostu. Z początkiem może Ci się wydawać, że bieganie pokochałeś za możliwość poprawiania swoich rekordów życiowych. Potem, po poprawieniu swojego rekordu po raz setny i zdobyciu tysięcznego medalu, zdajesz sobie sprawę, że bieganie tak naprawdę kochasz za poczucie wolności, świetne samopoczucie i końskie zdrowie. A jeszcze później dojrzewasz do tego, że nawet jak wszyscy na świecie przestaną organizować zawody, to Ty i tak będziesz biegać. Dlaczego? Bo zwyczajnie kochasz wykorzystywać to co dał Ci Bóg, czyli dwie nogi.

Wcale nie musisz przygotowywać się do maratonu, żeby biegać. Nie musisz rywalizować, nie musisz biegać szybko, nie musisz biegać z zadyszką i wywieszonym jęzorem na wierzchu, żeby być biegaczem. To wszystko co myślisz na temat biegania, to zazwyczaj zbiór Twoich fałszywych przekonań i stereotypów. A stereotypy są tylko po to, by zwolnić nas z myślenia.

Dlatego powtórzę jeszcze raz: bieganie jest dla każdego, pod warunkiem, że zostaniesz sobą i będziesz biegać tak, jak podpowiada Ci natura!

Bieganie nie musi być męczące, ale może być z każdym treningiem coraz bardziej przyjemne.

Bieganie nie musi być walką o oddech, ale może być przyjemnym procesem odżywiania swojego ciała w życiodajny tlen.

Bieganie nie jest jednoznaczne z bólem kolan, tylko jeśli odpowiednio dostosujesz poziom treningu do swojego poziomu.

Bieganie nie musi być rywalizacją z samym sobą i innym, tylko jeśli dojdziesz do wniosku, że wcale tego nie potrzebujesz. Po prostu!

Bieganie na czas, trenowanie pod konkretny dystans, poprawianie swoich rekordów życiowych, rywalizacja na zawodach - to jedne ze świetnych elementów biegania, ale... niekoniecznie dla każdego ;) Żeby biegać nie musisz rywalizować z samym sobą i innymi. W bieganiu nie musisz biegać na czas, nie musisz mieć zegarka, żeby biegać. "W bieganiu nic nie musisz!". I najlepszym potwierdzeniem tych słów, jest idea slow joggingu, czyli biegania dla zdrowia, radości i świetnego samopoczucia.

Bo cóż tak naprawdę jest nam więcej potrzebne? Kolejny medal, kolejny rekord życiowy? Zostawmy to wyczynowcom!

A nawet jeśli biegasz z zegarkiem i przygotowujesz się do konkretnego biegu, to slow jogging jest doskonałym uzupełnieniem treningu. Przykład? Profesor Hiroaki Tanaka, w wieku 50 lat ukończył maraton w czasie 2 godzin 38 minut i 50 sekund, zawdzięczając to swojej metodzie.

Jednak to nie rekord życiowy jest w tym najważniejszy. Najważniejsza w slow joggingu jest radość. I doskonałe samopoczucie, które daje bieganie.



Bieganie jest dla każdego, a popularny na całym świecie slow jogging tylko to potwierdza. Dlatego niezmiernie miło jest mi zaprosić Cię na wyjątkowy trening, z wyjątkowym gościem, twórcą slow joggingu, profesorem Hiroakim Tanaką, który odwiedzi nasz kraj w majówkowy weekend.

Bo bieganie jest dla każdego... dlatego jeśli bałeś/bałaś się zacząć, to zapomnij o tym i po prostu przyjdź zrobić coś dobrego dla swojego ciała. I umysłu :)