Ja z Anią w drodze na trening
Ja z Anią w drodze na trening

Kondycja fizyczna i dobry wygląd zawsze były dla mnie ważne. Od 15. roku życia to, jak wyglądała moja sylwetka, determinowało moje życie zawodowe.

REKLAMA
Tak jak kiedyś nie musiałam skupiać się nad utrzymaniem dobrej sylwetki ( po prostu była), tak po przekroczeniu magicznej granicy 25. roku życia muszę wkładać w to sporo wysiłku. Nie jest łatwo utrzymać ją w takiej formie, jakiej bym chciała.
Często brakowało mi chęci i motywacji do regularnych treningów. Znacznie zmieniło się to w momencie, gdy podjęłam się wyzwania i wzięłam udział w projekcie PZU biegaj na zdrowie.
logo
Można powiedzieć, że spadł mi on z nieba. Do tego w idealnym momencie. Od jakiegoś czasu w pracy mówiłam Ani, że chętnie zaczęłabym coś ze sobą robić, ale nie mogę się sama zmotywować.
I wtedy na horyzoncie pojawiła się opcja tego projektu. Pierwsza myśl – biorę! :). Później wystarczyło namówić Anię, która też tego potrzebowała.

Bywa ciężko, ale nie żałuję podjęcia się tego wyzwania. Dzięki radom dietetyczki mój wiek metaboliczny obniżył się o 4 lata, a nadmiar tkanki tłuszczowej spadł o 5 %!!! A to jeszcze nie koniec, będzie lepiej!
logo
Tak pięknie było o 22 jak biegałam
Wszystko to zaledwie w ciągu 3 miesięcy regularnych treningów i stosowania zbilansowanej diety. Te mierzalne efekty mojej pracy nad sobą napędzają do dalszego działania. Jestem pełna optymizmu i energii do tego stopnia, że nawet nieprzespana noc i cały dzień w pracy nie przeszkodził mi w wygospodarowaniu czasu i znalezieniu chęci do wieczornego treningu.
Bardzo motywuje mnie również wsparcie bliskich mi osób. Kibicują mi, co podnosi w chwilach zwątpienia i cieszy podwójnie z osiągniętych sukcesów i założonych celów. A już najbardziej cieszy jak słyszę, że ktoś ruszył swój tyłek, bo ja go do tego zmotywowałam :)
Także do boju ! Lece biegać :)
logo
Cała Drużyna naTemat w komplecie: Monika, Ania, Krzysiek, Michał i Ja .