Laureat Pokojowej Nagrody Nobla postuluje zamykanie homoseksualistów w getcie – bo tylko tak można zrozumieć, to co powiedział w TVN 24 o miejscu mniejszości homoseksualnej w społeczeństwie i w parlamencie – niech siedzą w ostatniej ławie, a najlepiej za murem, a jeśli chcą demonstrować to na peryferiach, nie w centrum.

REKLAMA
Lech Wałęsa był moim bohaterem w latach 80-tych, ale bycie bohaterem nie zwalnia z niczego, powiedziałabym, że jeszcze bardziej zobowiązuje, zwłaszcza laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Człowiek, który z taką pogardą i takim lekceważeniem traktuje swoich współobywateli tylko dlatego, że są mniejszością? To znaczy, że i Żydów i Romów i Łemków i Prawosławnych i Luteran i niepełnosprawnych i dzieci z in vitro może od byłego prezydenta spotkać ten sam pogardliwy ton – są mniejszością, niech się nie wspinają na szczyty, niech siedzą w oślej ławce najlepiej za murem i nie próbują dyktować swoich warunków zdrowej większości.
Szanowny Panie Prezydencie, chciałam Panu tylko powiedzieć, że jest mi strasznie smutno, jestem w głębokiej żałobie – wczoraj umarł dla mnie bohater "Solidarności", symbol Zmiany, po moim zmarłym bohaterze pozostał tylko typowy polski ksenofob i ignorant.
Z ogromnym smutkiem żegnam Pana, Panie Prezydencie.