
Zawsze biedni, poszkodowani przez los ale za to religijni i patriotyczni – taki obraz „Polski B” kreują nam politycy i media. Ile ma on wspólnego z prawdą i czy daje to jej zielone światło do życia kosztem reszty społeczeństwa ?
REKLAMA
Najgłośniej o moralności, uczciwości i „sprawiedliwości społecznej” krzyczą ci, którzy sami te zasady łamią. Jeśli w świetle prawa wszyscy są równi to dlaczego mamy uprzywilejowane grupy społeczne rodem z PRL ? Jest szczytem absurdu aby państwo utrzymywało około półtora miliona rolników, którzy płacą śmiesznie niskie stawki KRUS. Oczywiście wszystko za pieniądze podatników.
Osoby, które zarejestrowały się jako rolnicy płacą składki kilkukrotnie niższe niż zwykły obywatel w ZUS. Najbardziej irytujący jest fakt, że istnieje kategoria rolnika, który zajmuje się działalnością inną jak rolnicza. Teraz wystarczy zadać sobie pytanie ile osób, które od wejścia do Unii Europejskiej dumnie zwą się farmerami pracuje w zawodzie a ile w korporacjach nie mających z rolnictwem nic wspólnego. Szczęśliwa grupka posiadających mały skrawek ziemi może także ubiegać się o dopłaty z Unijnych funduszy.
Innym sposobem na legalne „robienie w balona” reszty społeczeństwa jest oficjalne miejsce zameldowania. Podwyżki cen biletów i opłat za wywóz śmieci względem ilości domowników to rozpaczliwe działania stołecznego ratusza, który nie jest w stanie wyegzekwować płacenia podatków w miejscu pracy i realnego zamieszkania. Bezpośrednio związana jest z tym kwestia „Janosikowego”. Warszawiacy oraz mieszkańcy innych dużych miast płacą horrendalnie wysokie podatki w imię corocznej zrzutki na okoliczne miejscowości.
Najwyższą formą cwaniactwa musi być praca w Warszawie, odprowadzanie podatków w jakiejś czarnej dziurze na mapie, zarejestrowanie się jako rolnik i pobieranie dotacji z Unii Europejskiej. Istnieją też inne formy kiwania państwa, jednak opisany powyżej schemat jest niestety zgodny z prawem, nagminny i ma charakter masowy.
Z jednej strony moralność, patriotyzm, hasła o sprawiedliwości a nad łóżkiem plakat z nowym papieżem, który dzisiaj był dodatkiem do gazetki "Prawdziwych Polaków".
Z drugiej stary wymowny gest dla reszty społeczeństwa.
„Tak się zgina dziób pingwina”
Z drugiej stary wymowny gest dla reszty społeczeństwa.
„Tak się zgina dziób pingwina”
