„O Wersalu marzycie ? Na tej Sali już go nie będzie !” – powiedział w przypływie szczerości wicepremier w rządzie PiS Andrzej Lepper. Jego duch wciąż krąży po parlamencie, nawiedzając swoich byłych koalicjantów.

REKLAMA
Andrzej Lepper – Pierwszy Warchoł RP – człowiek do granic możliwości prosty, prymitywny i nieokrzesany, wyniesiony przez Jarosława Kaczyńskiego do stanowiska wicepremiera. Nawet on nie mógł przewidzieć kto zastąpi go w degenerowaniu życia publicznego w Polsce. Jeśli ktoś myślał, że żarty o gwałceniu prostytutek, daniu dziennikarzom w „papę” i inne prostackie zachowania wicepremiera Leppera były szczytem chamstwa – musiał się nieźle zdziwić.
logo
se.pl

Członkowie Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie udowadniali opinii publicznej, że w szerzeniu chamstwa nie mają sobie równych. Nie chodzi tu tylko o prostacki język ale także o zwykłe codzienne zachowanie. Notoryczne pijaństwo czy wręcz przejawy menelstwa to nic w porównaniu do werbalnej ofensywy tej partii. Profesor Krystyna Pawłowicz bije na głowę Leppera i wszystkich posłów PiS razem wziętych.
logo
Agent Tomek pije na "hejnał". se.pl

Słowa o „dziwkach, kurwach, szmatach” w stosunku do demonstrujących kobiet nie padają nawet na owianej złą sławą warszawskiej Pradze. Tak samo z „pedałami i alfonsami” w stosunku do wspierających ich mężczyzn. Znana z słów o „twarzy boksera” (o Annie Grodzkiej) i agresywnych ataków na wszystkich, którzy mają odmienne zdanie publicystka Radia Maryja wprowadza do debaty publicznej język najbardziej prostacki z możliwych.
Może gospodarczo PiS reprezentuje narodowy socjalizm jednak etycznie to już zwykły bolszewizm, przypominający niektóre zachowania żołnierzy armii czerwonej. Przeraża natomiast faktyczne zeszmacenie się kilku „niepokornych” prymusów, którzy ratując wizerunek pani profesor tłumaczą jej zachowanie jako normalne.