W tym roku tradycyjne letnie spotkanie przyjaciół Lewiatana, którego tematem przewodnim stał się dialog społeczny, nie było wcale letnie, wziąwszy pod uwagę warunki pogodowe. Ale - parafrazując Bareję - jak jest lato w Polsce, to musi być zimno. Taki mamy klimat! Trochę zbliżony do klimatu dialogu na linii rząd, pracodawcy i związkowcy – ciągła niepewność, kiedy nadejdzie ochłodzenie czy burza z piorunami. Na szczęście przyszedł chyba czas na znaczne ocieplenie. Jest akcja i dialogi jakby coraz lepsze.
Liczę na to, że dziś także będziemy zdolni do takiej rozmowy, nie krzykliwego monologu każdej ze stron. Bo nie ma dialogu bez dwóch zdań.
