Zaczęłam od Pani minister Muchy, teraz skupię się nieco na własnym podwórku. Chciałam przedstawić czytelnikom mojego bloga drużynę Warty, facetów, na których sukcesy bardzo liczę.

REKLAMA
A więc po kolei:
W górnym rzędzie stoją: Paweł Tota (nasz fizjoterapeuta), Marcin Klatt (napastnik, bardzo liczę na jego gole w rundzie wiosennej), Adrian Laskowski (wychowanek, młody pomocnik), Rafał Kosznik (lewy obrońca, zwany przez kolegów „Dinusiem Wartusiem” ;) ), Piotr Giel (nowy, młody nabytek), Krzysztof Sobieraj (silny jak skała stoper), Łukasz Jasiński (kolejny stoper), Alain Ngamayama (poznaniak, warciarz, walczak), Przemek Otuszewski (tak jak Alain: wieloletni piłkarz Warty), Maciej Wichtowski (nasz wychowanek), Mariusz Gabrych (młody i utalentowany pomocnik) oraz kolejny masażysta, Piotr Szozda (zwany „Maserem”).
W środku od lewej: Dominik Machlik, Jarosław Frankowski, Michał Baranowski (trzech „kozaków” odpowiadających za przygotowanie fizyczne zespołu), dalej Paweł Piceluk (super strzelec w niższej lidze, liczę że u nas będzie tak samo), Adam Mójta (solidny lewy defensor), bramkarze: Paweł Beser, Łukasz Radliński i Jakub Słowik (dostali ode mnie bezwzględny zakaz nadmiernego wykonywania skłonów po piłkę leżącą w siatce w trakcie rundy wiosennej), dalej Łukasz Białożyt (pomocnik, najprawdopodobniej nas opuści), Adrian Bartkowiak (obrońca, na boisku zawsze zostawia sporo zdrowia), oraz Karol Majewski (kierownik zespołu), Maciej Borowski (trener bramkarzy) i Arkadiusz Miklosik (dyrektor sportowy)
Dolny rząd to: Michał Jakóbowski (dynamiczny skrzydłowy), Artur Marciniak (mądry rozgrywający), Łukasz Grzeszczyk (wiążę z nim spore nadzieje), Tomasz Magdziarz (kapitan zespołu nie tylko na boisku, ale i poza nim), trener Araszkiewicz (zabawny, uprzejmy, miejmy nadzieję że dzięki Warcie będzie także utytułowanym trenerem), siedzącą obok Panią chyba znacie;) Dalej: Czesław Owczarek (asystent trenera), Piotr Reiss (osoba, której nie trzeba przedstawiać), Michał Ciarkowski („Ciara” ma spory talent, musi go tylko umieć w pełni zaprezentować), Tomasz Foszmańczyk („Fosa” to fajny człowiek, ale i dobry piłkarz), oraz Bartosz Bereszyński (szybki jak wiatr, zdolny jak jego ojciec).
Na zdjęciu nie ma Grzegorza Bartczaka i Macieja Mysiaka - naszych nowych nabytków. Są to doświadczeni piłkarze, którzy moga wnieść sporo spokoju w poczynania naszej defensywy.
Chciałam, abyście poznali zespół, ponieważ niejednokrotnie będę pisała o postawie Panów z powyższego zdjęcia. Mam nadzieję, że tylko w pozytywnym kontekście!