Od momentu lutowej konferencji, podczas której ogłoszono oficjalnie mój start w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Europy Plus Twojego Ruchu, ciągle ktoś mi zadaje pytanie: "Wszystko fajnie, Iza, ale dlaczego właśnie z tej partii?". Odpowiem więc wyczerpująco, w kilku punktach.

REKLAMA
1. Najbardziej banalne wyjaśnienie jest takie: z tego ugrupowania otrzymałam taką propozycję. Nie jestem politykiem, (czy jak ktoś woli polityczką), nie jestem członkiem (członkinią) żadnej partii, ale zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że start w wyborach do PE bez wsparcia partyjnego jest niemożliwy do zrealizowania.
2. Programowo Twój Ruch, a wcześniej Ruch Palikota, najbardziej mi odpowiada. A co dokładnie? Na przykład szybkie wprowadzenie euro, uproszczenie VAT, wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw, ułatwienia w zakładaniu i prowadzeniu pierwszej firmy, czy powrót nauczania religii za kościelne mury. Gdyby nie ta partia nie rozmawialibyśmy dzisiaj na wiele obyczajowych tematów. Generalnie zachęcam wszystkich do zapoznania się z programem TR. Jest wersja rozbudowana i krótsza, komiksowa http://twojruch.eu/materialy/program
Do wyboru, do koloru.
3. Uważam, ze koalicja EPTR ma w Polsce największe szanse rozwoju. Badania opinii publicznej pokazują, że wśród młodych ludzi to ugrupowanie cieszy się bardzo wysokim, 20-procentowym poparciem. A np. na SLD w tej grupie wiekowej chce głosować jedynie 3% badanych.
Starszy elektorat SLD siłą rzeczy będzie się kurczył, a partia ta nie pomysłu na przyszłość. Przyciąga wyborców jedynie nostalgią za Polska Rzeczpospolitą Ludową, poza tym dość mocno skompromitowała się swoimi rządami. Do flagowych pomysłów "lewicowego" rządu Leszka Millera należą np. takie kwiatki jak odbieranie studentom zniżek na przejazdy czy likwidacja dotacji dla barów mlecznych. Sam premier Miller ochoczo wdział biało-czerwony krawat Samoobrony, gdy za te pomysły i aferę Rywina przegonili go jego koledzy partyjni.
Platforma Obywatelska to z kolei partia taka… nijaka. Za długo rządzi, brak jej świeżości, nowych pomysłów. Trochę ma w sobie lewicy, trochę centrum, ale tak z 80% tradycyjnej, konserwatywnej prawicy. Tylko błędom Jarosława Kaczyńskiego i sztabowców PiS-u może zawdzięczać tak długie rządy. Prędzej czy później wszystko się jednak kończy, więc i rządy PO będą miały swój kres. Znam mnóstwo osób (kto nie zna?), które przez lata głosowały na Platformę. Dziś jednak nie chcą mieć z tą partią nic do czynienia. Tusk zawiódł chyba wszystkie możliwe grupy społeczne, również te, które akurat są mi bliskie, czyli np. branżę budowlaną. Obiecał uproszczenie procedury wydawania pozwoleń na budowę, ale tak jak w przypadku in vitro dla dorosłych, laptopów dla dzieci, czy obniżenia podatków, słowa nie dotrzymał. Zawiedzionych jest więc coraz więcej, ale wciąż liczna jest biurokratyczna armia urzędników, którzy z obawy przed utratą pracy, zacisną zęby i na Platformę zagłosują.
Prawo i Sprawiedliwość to z kolei partia wodzowska, grająca mocno na emocjach ludzi. Walka o krzyż czy teorie spiskowe o katastrofie w Smoleńsku konsolidują poważną grupę wyborców, ale zawsze za małą, by wybory wygrać, a tym bardziej przejąć władzę w Polsce. A przerażeni taką wizją ludzie idą głosować na PO, tylko po to, aby temu zapobiec. PIS to partia, w której sami członkowie nie wierzą w główne jej założenia, ale potulnie udają, że się z nimi zgadzają, nie ma wielkiej przyszłości. To po prostu polityczny teatr grający na najniższych emocjach. I tak to PO z PiS-em sobie żyją. Niby osobno, a jednak razem.
4. Koalicja EPTR na Zachodzie np. w Holandii czy Belgii, ze swoimi pomysłami i postulatami, byłaby normalną, nie za bardzo wyróżniającą się partią. Byłaby w centrum politycznej sceny, a jej program nikogo by nie szokował. Żyjemy jednak w dość konserwatywnej Polsce, więc i odbiór społeczny niektórych propozycji jest inny. Ale to z upływem lat będzie się zmieniać, z korzyścią dla EPTR. Ta koalicja jest najbardziej proeuropejska i najnowocześniejsza ze wszystkich obecnych w Polsce ugrupowań. To ją wyróżnia z tłumu dzisiejszych partii, których pomysły wzbudzają często śmiech na Zachodzie (pierwsze z brzegu: POPiS – odrzucenie Karty Praw Podstawowych, zakaz finansowania in vitro, SLD – powrót do PRL, JKM – odebrać kobietom prawa wyborcze, wprowadzić w Polsce monarchię…).
6. A ja chcę być obywatelką kraju, z którego nikt nie będzie się w Europie śmiał. Chcę żyć w otwartym, nowoczesnym państwie, w którym ludzie rozmawiają ze sobą w cywilizowany sposób, niezależnie od swoich poglądów i przekonań, szanują się, a nie próbują sierpem i młotem "namówić" do swoich racji. Chcę, by moje dzieci żyły w takim kraju, by mogły świadomie podejmować swoje decyzje w przyszłości – co chcą robić, kim chcą być, gdzie mieszkać i w co wierzyć. Zero narzucania, maksimum tłumaczenia.
7. Czy to się komuś podoba, czy nie, jesteśmy częścią Europy i musimy się z nią coraz bardziej integrować. Celem strategicznym Polski powinna być walka o jak najmocniejszą pozycję w ramach Unii Europejskiej, stąd konieczne jest jak najszybsze przyjęcie euro, bo najważniejsze decyzje podejmowane są przez kraje należące do wspólnej strefy walutowej. Ze wszystkich partii politycznych w Polsce tylko Europa Plus ma jasne stanowisko w tej sprawie. Reszta jak zwykle kluczy, albo zamiata sprawę pod dywan jak Platforma Obywatelska.
8. Większa integracja z Europą, obok sfery gospodarczej, oznacza też większą integrację w sferze kulturowej i obyczajowej. Będziemy zatem stawali się coraz bardziej tolerancyjni wobec ludzi o innym kolorze skóry, wobec homoseksualistów, wobec innych religii. Osoby o radykalnych poglądach będą w coraz mniejszej mniejszości i tego procesu już nikt i nic nie zmieni. On będzie postępował, a czym szybciej zrozumiemy i zaakceptujemy postęp, tym więcej będziemy mogli czerpać dla siebie. I tym bardziej będziemy szczęśliwi. Bo tak naprawdę co mi szkodzi, że jakaś para homoseksualistów będzie szczęśliwa, bo zawrze formalnie związek partnerski? Czy mi to osobiście w czymś przeszkadza? Nie. Co mi osobiście przeszkadza, że ktoś czci co roku powstania, a ktoś inny nie opuszcza żadnego meczu czy żadnej mszy? Nic mi do tego. (Do pielęgnowania naszej historii, a zwłaszcza do uprawiania sportu w każdej formie jednak gorąco namawiam!) Czy mi przeszkadza, że ktoś wierzy w Boga, a ktoś nie wierzy w nic? Czy to mnie bezpośrednio dotyczy? Jak dla mnie, niech każdy sobie wierzy w co chce, nawet w Latającego Potwora Spaghetti, a jeśli będzie to ciekawa osoba, to chętnie pójdę z nią na makaron :-)
9. Jestem za zdobywaniem wiedzy, za otwarciem się na nią, na innych ludzi, i w ogóle na inność. Różnorodność to wspaniała cecha, charakteryzująca nowoczesne, otwarte społeczeństwa. To, że ktoś jest inny niż ja, nie znaczy przecież, że jest gorszy. Jest po prostu inny, a przez to nawet czasem ciekawszy.
To są uniwersalne wartości, które – jestem przekonana – wyznają wszyscy kandydaci Europy Plus. To mogą być także wartości wszystkich Polaków.
Zatem drodzy Państwo, do każdego z nas należy decyzja, czy idziemy dalej, czy stoimy w miejscu? Czy chcemy być Europejczykami, czy tylko zaściankiem Europy?
Europa albo zaścianek – wybór należy do każdego z nas!