Dziś zawitaliśmy do Aix en Provence i do Arles.

REKLAMA
Pierwsze było kiedyś stolicą regionu, a oba były ważnymi miastami dla Imperium Rzymskiego. Zachowały się liczne pozostałości z tamtych czasów; amfiteatr, teatry, łaźnie. Jak każdy przykład starożytności uderzają one niebywała wręcz potęgą greckiego i rzymskiego geniuszu.
Prowansja, a zwłaszcza Aix, to też stolica impresjonizmu i w tym przypadku też siedziba Cézanna. Miejscowe muzeum szokuje jakością zbiorów i pewnie w całej Polsce trudno znaleźć taką ilość obrazów tej rangi. Mnie szczególnie zaskoczyły dwa obrazy, portrety autorstwa Modiglianiego. Ten artysta zmarł młodo pozostawił po sobie wspaniałe dzieła, a wszystkie zachowane są najwyższej próby. Jeden tylko Nowosielski miał z naszych malarzy tę samą ikonograficzną siłę koloru.
Gdy tak spacerowaliśmy w upale w Aix, to tym co wciąż trzymało naszą uwagę była gra światła w kamiennych placach, elewacjach, fontannach i portalach. Gra źródłowa dla śródziemnomorza. Kiedyś wybitny tłumacz z włoskiego - Kasprzysiak, zapytany przez mnie o istotę tej części świata, kultury morza śródziemnego (w tym greckiej) odpowiedział - światło rozumu. Pewnie nigdzie ta wyraźna linia światła wiedziona ręką człowieka wykuwającego w kamieniu świat, nie była tak silnie związana z logosem jak tu właśnie.
logo
Aix

logo

logo

logo

logo

logo

logo

logo

logo