Zobowiązuję się, że jako prezydent, każdą swoją decyzję skonsultuję ze wszystkimi obywatelami.
REKLAMA
Jest to możliwe za sprawą współczesnej techniki. Obywatele mogliby telefonicznie opowiedzieć się, przez proste głosowanie tak czy nie, za lub przeciw każdej ustawie, którą podpisuje prezydent. W ten sposób każdy głos byłby ważny i wysłuchany i ludzie odczuliby, że mają wpływ na politykę. Prezydent ma do tego tytuł, gdyż jest jedynym politykiem wybieranym w powszechnych wyborach.
Do tego właśnie się zobowiązuję. Polska polityka mogłaby dzięki temu przejść ogromna zmianę, odzyskałaby społeczny sens.
