Wysyłając dzieci na wakacje trzeba być ostrożnym i uważnym, gdyż za nieszczęśliwe wypadki dzieci mogą odpowiadać rodzice i może ich spotkać nawet kara więzienia. Sprawdzajmy więc opiekunów, biura, autobusy - to wszystko, zdaniem sądów, leży w zakresie obowiązków opiekunów. Zupełnie inaczej ma się sprawa pedofilii w Kościele!
REKLAMA
Ksiądz Roman J. został skazany prawomocnym wyrokiem sądu na dwa lata więzienia w zawieszeniu i karę po 600 - tak - sześćset złotych dla każdej ze swych ofiar. Inną sprawą jest, że nie zapłacił! Jest więc w naszym kraju rodzic bardziej odpowiedzialny za błąd kierowcy, niż zboczeniec za molestowanie swoich ofiar, szczególnie gdy jest księdzem!
Episkopat powinien w tej sprawie zostać wezwany do ponoszenia odpowiedzialności i wypłacania odszkodowań. Nie może być tak, że oficjalne niskie dochody księdza powodują, że nie płaci on realnych odszkodowań. Choć wiadomo, że większość dochodów księży jest nielegalna i nieopodatkowana.
W tej sprawie jednak nie chodzi tylko o pieniądze i odszkodowania, ale wciągnięcie Kościoła w realną odpowiedzialność obywatelską i państwową jednocześnie. Kościół musi na nowo stać się częścią ładu wyznaczonego przez konstytucję i prawo, a nie światem samym dla siebie?
To będzie jeszcze trwało lata, zanim to się stanie.
Jednak innej drogi nie ma!
Jednak innej drogi nie ma!
