Ponieważ były urodziny Zosi i miałem 5 dni wolnego, to trochę czytałem – nie tylko dla solenizantki – i w konsekwencji podaję listę świetnych książek, które warto, a nawet trzeba przeczytać. Niestety przyszły tydzień jest "sejmowy", a więc nici z czytania, za to będzie dużo komentarzy politycznych.

REKLAMA
1. "Duch równości" – Wilkinson, Pickett
Książka rewolucyjna. Jedna z najlepszych od lat diagnoz społecznych na Zachodzie. Teza główna: tam gdzie są duże różnice ekonomiczne w zarobkach, dochodach i statusie społecznym, tam narastają zjawiska patologiczne tj. samobójstwa, narkomania, otyłość, napady, ciąże niepełnoletnich matek etc. Przekładając na nasze, jeśli chcemy, aby Polacy się lepiej, ufniej, przyjaźniej traktowali, to musimy zmniejszyć dysproporcje pomiędzy najbogatszymi, a najbiedniejszymi. I to nie jest hasło wyborcze, ale teza wynikająca z ogromnych gigantycznych badań.
2. "Po południu" – Robert Krasowski
Całkiem inny obraz początków transformacji niż mamy to w głowach. To nie Wałęsa, a Mazowiecki wywołał wojnę na górze, to Wałęsa był prawdziwym politykiem tamtej epoki, to Kaczyński pokłócił Wałęsę z Geremkiem – to tylko niektóre z szokujących tez autora, ale są one bardzo dobrze ugruntowane i uzasadnione, a więc jest się o co spierać z autorem.
3. "Ojciec nie święty" – wywiady Piotra Szumlewicza (też ze mną) o JP II.
W zgodnej opinii wielu teologów katolickich, papież JP II niczego po sobie nie zostawił – poza może ekumenizmem. Miał jednak wielki talent retoryczny i przez to jest – zwłaszcza w kraju – postrzegany jako postać przełomowa, a taką nie był! Książka pokazuje, że także w kraju obraz papieża nie był całkiem bałwochwalczy.
4. "Komedia rzymska" - Jarosław Mikołajewski
Przez formułę pieśni "Boskiej komedii" Dantego opowiedziana dziś sytuacja, atmosfera, codzienność w Rzymie. Urocze, wysmakowane komentarze dotyczące różnych spraw. Gdyby tak ktoś opowiedział codzienność Warszawy? Ale może na tym polega problem, że taka opowieść musi być o Rzymie!
5. "Fedon" – Platon (bez zmian)
Ciągle w dobrej formie pomimo upływu stuleci.
W mediach słyszę, że Kaczyński jest w ofensywie i szykuje się do zdobycia władzy, a to znaczy, że z kim? Z Pawlakiem? Z Millerem? Czy z Tuskiem? To jakiś żart przecież! Nie można poważnie traktować duetu Kaczyński – Pawlak jako koncepcji na zmianę w kraju.
Polityka dziś żartami stoi.