Prezydium sejmu pod wodzą marszałkini Kopacz odmówiło zaakceptowania kandydatury Romana Kotlińskiego do komisji etyki!

REKLAMA
To niebywały skandal! Przeciwko Romanowi nie toczą się żadne postepowania, nie był karany, nie jest objęty żadnym postepowaniem wymiaru sprawiedliwości! Jego jedyną " winą " jest to, że jest byłym księdzem! Księdzem, który wystąpił z kościoła katolickiego! I to go w dyskwalifikuje w oczach Ewy Kopacz, Cezarego Grabarczyka i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej! Nie myślę, że jakiś biskup dzwonił do nich i tak im kazał, co pewnie Sławoj Głódź i Rydzyk nie raz stosowali wobec posłów PiSu, ale dzwoni im w uszach to coś samo, w ramach poprawności POlitycznej! Nie wypada traktować byłego księdza, jako równego obywatela! Co biskupi i obywatele pomyślą?
Czy Ewa Kopacz wie co robi?
Sejmowe kierownictwo z Platformy nie potrafi bronić najważniejszych zasad demokracji i robi to w sposób, który wcześniej czy później da skrajnej prawicy prawo do odmawiania niektórym obywatelom części praw!
Klub Ruchu nie zgłosi innych kandydatur i wniesienie projekt likwidacji komisji etyki, która jest dziś fikcją i kadzidłem jedzie!

logo
logo
logo