To nie tenis jest obecnie sportem narodowym w naszej ojczyźnie! Nie! To "walenie w Palikota". Ten sport już ma kilka lat za sobą i stale pokazuje nowe możliwości. Swoiste połączenie zawiści, ksenofobii, resentymentu i establishmentu.
REKLAMA
Czym by tu więc walnąć w Palikota - głowi się niejeden. Jakiej użyć techniki, jakie chwyty? Walnąć byłą żoną, obsyfić pożyczkami z rajów podatkowych, faulować pedofilią, zepsuć nerwy narodowcami, obrzydzić koalicją z PiS - em?
Co jeszcze? Może garnitury? To wprawdzie Tusk kupił za partyjne, ale za to Palikot teraz gorzej wygląda od niego! Dawaj ankietę o strojach polityków! Pytać pod kościołem kto lepiej wygląda: Tusk czy Palikot? Nie chcą mówić, tylko żegnają się jak słyszą Palikot? To zmieńcie miejsce! Pytajcie pod biurem krajowym PO!
I co jeszcze, co nowego? Ścięcie, chluśnięcie, oplucie? A może nowy sondaż Homo Homini? Czym przyłożyć? ABW, CBA, UKS - niech sprawdzą, skontrolują! Może coś znajdą!
I co jeszcze, co nowego? Ścięcie, chluśnięcie, oplucie? A może nowy sondaż Homo Homini? Czym przyłożyć? ABW, CBA, UKS - niech sprawdzą, skontrolują! Może coś znajdą!
Jest - samolot! Latałem samolotem, ale go ukryłem, bo nie zamieściłem w oświadczeniu majątkowym. Wszyscy wiedzieli, że mam samolot, ale ja go nie wpisałem do oświadczenia. Więc dawaj oszusta! Niech się tłumaczy! Jak mogłem ukryć, skoro nie ukrywałem? Nic to! CBA sprawdzi. Co jeszcze? Może nielegalne finansowanie PO? Książka Tuska? Nie…to może nie, bo to działa na dwa fronty.
I tak od rana do wieczora, od gazety do gazety, od morza do Tatr. Ja, który sprzedałem fabryki wchodząc do polityki, przez lata nie pobierałem wynagrodzenia za pracę w Sejmie, ufundowałem Sejmowi stronę "przyjazne państwo", rozdałem miliony na książki do bibliotek, zamiast być wzorem, to muszę ciągle się z czegoś tłumaczyć. Oto istota gry w Palikota!
Słyszę, że najnowszy numer to ma być cios "na dołka", czyli golf. Wiadomo, źle się kojarzy. Golfista to aferzysta, bankier, jakieś ciemne interesy, jakieś konszachty na szczytach władzy. Przecież wiadomo kto grywa w golfa, nie? Do dzieła więc! Skoro Ruch wynajmował sale i hotel, a obok jest pole golfowe, to znaczy, że wydaliśmy pieniądze na golfa. Bingo! To powinno zadziałać! Zróbmy Palikotowi z twarzy polityka mordę golfisty. To nic, że nigdy nie grałem w golfa. Widocznie jestem bez talentu. Równie dobrze można by mi zarzucić loty w kosmos. Nigdy bowiem nie latałem na księżyc, ale przecież nieraz oglądałem filmy o lotach w kosmos, więc coś musi być na rzeczy.
Co będzie następne?
Może zabójstwo Papały? Bowiem szef sprzedaży w jednej z moich firm jeździł autem tej samej marki co generał. Sprawa Olewnika? Samobójstwo Leppera? Doradzał mi przecież Tymochowicz. Stan wojenny? Byłem przecież w szpitalu u Jaruzelskiego, oczywiste jest, że maczałem w tym palce. Szukajcie, aż znajdziecie!
Marne te chwyty. Oderwane od ziemi. Bez żadnego związku ze sprawami. Ale gracze ćwiczą i zawzięcie trenują swoje techniki, więc może kiedyś forma przyjdzie.
Uprzedzam jednak, że konieczne jest jednak coś mocniejszego!
Uprzedzam jednak, że konieczne jest jednak coś mocniejszego!
Łatwo się Palikota wykończyć nie da!
