Kiedy w 2011 Ruch Palikota dostał się do Sejmu, mieliśmy partię, która działała od 6 miesięcy. A wcześniej od roku jako stowarzyszenie. Struktur prawie nie było. Całą kampanię zrobiło 100 osób.

REKLAMA
Dziś mamy 320 klubów powiatowych. Prawie komplet - pełne pokrycie powiatów. Siedem tysięcy osób płaci składki co miesiąc, choć nie ma z tego tytułu żadnych korzyści osobistych. Nie mamy władzy. Nie rozdajemy stanowisk. Do tego kilkanaście tysięcy wolontariuszy. Ruch Młodych. Ruch Kobiet.
Zbudowaliśmy partię. Z Komitetem Krajowym, Radą Polityczną, z sądem, procedurami, obiegiem informacji, e - partią, think thankiem. To ogromny sukces organizacyjny. Tym większy, że Ruch powstał bez udziału ludzi z partyjnym i politycznym doświadczeniem. Większość naszych działaczy nigdy nie była w żadnej partii! A jednak dziś struktura naszej organizacji nie odbiega od konkurencji. A ilość organizowanych akcji, referendów, konferencji jest większa, lub porównywalna z naszą konkurencją.
Podobnie z Klubem. Poza kilkoma osobami wszyscy posłowie Ruchu byli nowicjuszami w polityce. Po dwóch latach jesteśmy liderem pracy sejmowej. Ilość projektów ustaw, interpelacji, debat czyni nasz Klub liderem w Sejmie. Posłowie dokonali niesamowitego skoku merytorycznego. Przeszli gigantyczną ilość szkoleń i dyskusji z różnych dziedzin. Jesteśmy najbardziej kreatywnym Klubem Poselskim. Taki postęp odbywa się w każdej dziedzinie życia partii.
Dwa lata temu mieliśmy wizję, a dziś mamy program: makroekonomiczny, wsparcia małego i średniego biznesu, reformy rolnej, aktywnego państwa, edukacji, polityki karnej, integracji europejskiej, samorządowy, świeckiego państwa, polityki narkotykowej, równouprawnienia, wsparcia ludzi młodych i w wielu jeszcze innych dziedzinach. Jesienią zakończymy prace dotyczące reformy emerytalnej, służby zdrowia, nauki i wzrostu dochodów w przemyśle. To imponujący dorobek.
Przygotowaliśmy Europę Plus jako projekt polityczny i jako koalicję partyjną. To daje nam znakomite podstawy do jesiennej ofensywy. W ten sposób przekraczamy ramy politycznego poparcia dla RP i odniesiemy zwycięstwo w wyborach europejskich.
I to wszystko w sytuacji, gdy PO metodami korupcji politycznej wyciąga nam ludzi. Trwa zmasowany atak sondażowych złych informacji. Okazało się, że mieliśmy rację zarzucając Homo Homini fałszowanie badań. Na RP stawia się krzyżyk, a tymczasem w diagnozie społecznej prof. Czapińskiego Ruch ma twardy 7 procentowy elektorat i zdolność mobilizacji 9 procent w wyborach. Takie zasoby wyborców jako podstawa działań Europy Plus to znakomity fundament. Zaś Europa Plus ma potencjał 23 procent poparcia. I choć wiem, że wielu uzna to za deklarację bez pokrycia, podobnie jak dwa lata temu pewność, że wejdziemy do Sejmu, to twierdzę, że nasze ugrupowanie jest przygotowane do zwycięstwa w nadchodzących wyborach.
Gdyby było inaczej, nikt by tak gorączkowo nie wmawiał opinii publicznej, że nas już nie ma.
Informuję więc: mamy się świetnie!