Każdego dnia HGW próbuje wyjąć głowę spod referendalnej gilotyny i załatwia mieszkańcom rzeczy, które przez lata były niemożliwe. Teraz wszystko jest możliwe, bo głowa może być ścięta i potoczyć się do tunelu Wisłostrady.

REKLAMA
A tam jak wiadomo, jak nie powódź, to trzęsienie ziemi.
A zatem - śmieci są tańsze, znalazły się pieniądze na przedszkola, zwalniani są niekompetentni urzędnicy. Strach pomyśleć co jeszcze się stanie zanim HGW nie zostanie ostatecznie ścięta.
Kiedy słyszę brednie różnych komentatorów, że referenda mają charakter poityczny, to sam nie wiem, śmiać się, czy płakać? Wydaje mi się, że wprost przeciwnie, że właśnie wniosek o niebranie udziału w referendum jest skrajnie polityczny. Refefendum służy bowiem ludziom, a jego brak służy głównie ludziom władzy.