Kto wie, czy nasze życie polityczne nie będzie już niedługo obojętne na podział na lewicę czy prawicę, liberałów, demokratów i konserwatystów. Być może właściwy podział wyznaczać będzie konflikt między młodymi i "starymi"?

REKLAMA
W Polsce, podobnie jak w Europie, nie ma pracy dla młodych, nie ma też szans na karierę. System emerytalny się chwieje, a normy kulturowe są spoza kontynentu. To wszystko od nowa definiuje podział polityczny.
Oczywiście takie procesy trwają miesiącami i latami. Jesteśmy jednak już w kryzysie od 5 lat. Więc następne 5 podobnej sytuacji i wytworzy się pokoleniowe doświadczenie. Potrzebna jest więc wizja przełamania stagnacji. Potrzebny jest wzrost, bo inaczej będzie wojna.
Jestem najgłębiej przekonany, że jedynym sposobem przekroczenia granicy obecnego kryzysu, jest śmiała idea integracyjna. Bez niej pogrążymy się w recesji. Tymczasem wspólne państwo europejskie to szansa ogromnej skali, efektów synergii. Dlatego potrzeba nam SZE - Stanów Zjednoczonych Europy.
Zanim i nam ktoś wyłączy bieg!