To pytanie zadał w piątek Kaczyński na marszu w rocznicę stanu wojennego. I odpowiedział, że nie, że Polska nie jest suwerenna! Tak oto rozwijał myśl posłanki Pawłowicz o tym, że flaga unijna to szmata europejska. Nie jesteśmy wolni, bo jesteśmy w Unii i to Bruksela decyduje o wielu naszych sprawach!

REKLAMA
Pomijając kwestie anachronicznego myślenia o suwerenności, które w czasach globalizacji, wolnego handlu i sieci razi jako oderwane od rzeczywistości, to warto Kaczyńskiemu zadać kilka pytań:
1. Jak to się stało, że wice szef PiS-u Antoni Macierewicz przetłumaczył raport likwidacji WSI na rosyjski? Po co? Dlaczego dał poufny materiał osobie bez uprawnień dostępu do takiej wiedzy?
2. Dlaczego prokuratura od lat umarza sprawy przeciwko Macierewiczowi wszczynane przez byłych członków WSI? Jednocześnie sądy zasądzają odszkodowania dla tych ludzi za straty spowodowane tym raportem? Co takiego jest w raporcie, że prokuratura jest tak posłuszna?
3. Czy Jarosław Kaczyński wie coś o skutkach dla życia i zdrowia ludzi wywiadu i kontrwywiadu po opublikowaniu raportu Macierewicza?
4. Czy Jarosław Kaczyński poprze w tej sprawie ideę powołania komisji śledczej, aby sprawę wyjaśnić do końca?
Choć znając Kaczyńskiego można mieć wątpliwości, czy nie był to jakiś plan destrukcji sytuacji w kraju, świadomie ułożony w głowie Jarosława w celu wywołania, jak zawsze, zamieszania i emocji społecznych.
Pewnie Kaczyńskiego nie bulwersuje fakt, że komisja kodyfikacyjna przy ministerstwie sprawiedliwości konsultowała zmiany w przepisach dotyczące aborcji z Opus Dei? Czyli z wywiadem obcego państwa jakim jest Watykan? Mnie zaś TO właśnie niepokoi, jeśli mówimy o suwerenności, nie flaga unijna. A jeśli już mamy mówić o godności narodu, o samostanowieniu, o suwerenności, to w związku ze zbyt dużą rolą i prawami Kościoła, a nie Brukseli.
W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej ukazał się artykuł Gardockiego pt. „Kodeks karny i Opus Dei”, gdzie autor pisze o przekazywaniu materiałów komisji kodyfikacyjnej do wiadomości Opus Dei i o lansowaniu w tekstach zmian w kk przepisów odpowiadających poglądom tej organizacji (np. karanie kobiety za dopuszczenie do poronienia).
Chyba to już jednak przesada.
Ukłony