Gdyby na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy którejś ze spółek giełdowych zagłosowano w proporcji 80:20 stwierdzono by, że uchwała przeszła miażdżącą większością. No cóż, kto ma akcje, ten ma rację. W polityce jest jednak nieco inaczej. Można dostać 20% głosów i otrąbić sukces. Emocjom politycznym daleko do chłodnej, biznesowej kalkulacji.
REKLAMA
I chociaż akcjonariusze większościowi, jak nakazuje dobry obyczaj, dbać muszą również o interesy tych z mniejszości, to oni jednak podejmują strategiczne decyzje.
Co się dzieje natomiast w sytuacji, gdy mniejszość akcjonariuszy działa ewidentnie wbrew interesom większości?
Co się dzieje natomiast w sytuacji, gdy mniejszość akcjonariuszy działa ewidentnie wbrew interesom większości?
Wtedy są tylko dwa wyjścia. lbo zarzuty mniejszości są na tyle uprawdopodobnione, że sprawą zajmują się odpowiednie organy (prokuratura, KNF), albo mniejszość musi zostać zmarginalizowana. Istnieje nawet specjalna instytucja wykupu przymusowego. Znaczy to, że akcjonariusz większościowy ma prawo zapłacić za akcje akcjonariuszowi mniejszościowemu, tak aby w końcu mieć z nim spokój.
Z niepokojem przeczytałem wywiad z Jarosławem Gowinem w dzisiejszej Rzeczpospolitej. Konkurent premiera w walce o przywództwo w platformie stawia poważne zarzuty dotyczące przedwyborczych fałszerstw. No cóż. Ma do tego prawo, ale dlaczego dopiero teraz, a nie podczas kampanii? A tak z drugiej strony, czy na pewno ma do tego prawo? Czy można być członkiem organizacji, której członków uważa się za oszustów?
Ja gdybym miał niewielki pakiet jakiejś spółki, a jej władze uważał za nieuczciwe, to albo bym ten pakiet szybko sprzedał, albo dokupił akcje i próbował przejąć spółkę. Do tego potrzebny jest jednak ogromny kapitał, którego zgromadzenie nie zawsze jest możliwe.
Czyżby były minister, członek (za)-rządu rzeczywiście uważa, że ma szanse pokonać Donalda Tuska? Mając 20%? Jak? Zgody to on z pewnością nie chce. Nie pojawił się na wspólnej konferencji z Premierem, nie wierzy w jego szczerość… no i te oskarżenia o fałszerstwa przedwyborcze. A może on chce po prostu zniszczyć swoją spółkę, żeby pozbyć się konkurenta i przejąć rynek?
Panie Premierze! Ma pan wiele możliwości, żeby odwrócić sondaże.
Dlaczego pozwolił Pan, żeby konkurent zrobił zwrot od światopoglądowych do wolnorynkowych postulatów? To przecież my, ludzie małego i średniego biznesu jesteśmy corowymi wyborcami Platformy! Król nie jest nagi! Niech tylko nie odda Pan wolnorynkowych szat Gowinowi. Ja w przeciwieństwie do niego chętnie zapalę z Panem cygaro, by zastanowić się, co dalej.
Dlaczego pozwolił Pan, żeby konkurent zrobił zwrot od światopoglądowych do wolnorynkowych postulatów? To przecież my, ludzie małego i średniego biznesu jesteśmy corowymi wyborcami Platformy! Król nie jest nagi! Niech tylko nie odda Pan wolnorynkowych szat Gowinowi. Ja w przeciwieństwie do niego chętnie zapalę z Panem cygaro, by zastanowić się, co dalej.
