Pisałam to wiele razy, powtarzałam jak mantrę - mam w życiu do facetów szczęście:) Serio. Bo jak inaczej może mówić kobieta pracująca z dziewięcioma fantastycznymi mężczyznami? Umówmy się - idealni to oni nie są i super. Bo chodzący święci są zawsze najbardziej podejrzani.

REKLAMA
Za kilka tygodni znów w większości się spotkamy i znów przeżyjemy parę miesięcy ciężkiej pracy, wielkich emocji, ogromnej presji. Będą i sukcesy i porażki. Moje i ich - nasze! Jakkolwiek to zabrzmi: są mi bardzo oddani, znaczy sprawie, nartom, sportowi. W życiu prywatnym też pomagają, bo mając taki kalejdoskop męskich zachowań nie sposób ich nie rozumieć. Żaden tam Mars:)
Rafał Węgrzyn i Mateusz Nuciak. Rafi i Mati. Bardzo różni i zarazem bardzo podobni. Świetnie wychowani, inteligentni, przystojni faceci. W zimie nierozłączni. Już zajęci niestety:). Przyszli tatusiowie. Jeśli ktoś z naszej grupy miałby pisać wspomnienia, to chłopaków byłyby zdecydowanie najciekawsze. Cóż..o około trzydziestu procentach ich przygód wiem, kolejnych trzydziestu mogę się domyślać, a o pozostałych czterdziestu nie mam pojęcia- i chwała im za to:) Pracujemy ze sobą szósty sezon. Rożnie bywało, to fakt. Jedno jest pewne - nie lubią być głodni:) A poza tym pracują świetnie, mają wiele trafnych uwag taktyczno - technicznych, pomagają mi ćwiczyć zjazdy.
Maciek Kreczmer. Maćman. Najbardziej solidny człowiek jakiego znam. Zawsze da radę, zawsze potrafi , albo przynajmniej się stara. Nigdy nie marudzi. Jest serdeczny, miły, spokojny, bezkonfliktowy i przystojny oczywiście:) Znamy się od wielu lat. Uczyliśmy się świata wspólnie. Wiele masakr razem przeżyliśmy:) Nikt tak jak Maciek nie rozumie, jak to jest, gdy wszystko boli. Potrafimy się śmiać godzinami, ale i milczy się super w jego towarzystwie. Nakręca mnie do pracy, jak mało kto. No i zawsze ma czekolady w szufladzie!
Are Mets. Nasz estoński szef serwisowy. Napał jakich mało. Ambitny nieprzeciętnie. Mądry. Odrobinę wybuchowy. Otwarty. Uwielbia wszelakie nowinki i tu nam ciut nie po drodze:) Nigdy nie był zawodnikiem. Sport, to jego całe życie, pasja. Codziennie bywa w saunie i na rowerze:) Klasykowy magik.
Peep Koidu. Ostoja spokoju, równowagi. Nigdy się nie narzuca. Były zawodnik. Rzadko się odzywa, ale zawsze super trafnie. Perfekcjonista. Mamy bardzo podobne -czyli świetne:) czucie nart klasycznych. Najlepszy na przedstartową tremę!

Rafał Jaworek.
Złote ręce. Spokój, dystans i serdeczność. Odwalił za mnie całą wielotygodniową, pooperacyjną kolanową rehabilitację, pozwalając spać spokojnie na stole do masażu:) Bez niego nie tylko moje kolano, ale i bark i kręgosłup nie byłyby w stanie znieść tak dużych obciążeń..
Wojtek Suszczyński. Byliśmy razem w Otepii. Z ekipy Caroliny. Ręce podobne do rafałowych ;) Przynosił błyskawiczną ulgę po Munamegi czy oponie. Sportowy zapaleniec. Wesoły, bardzo profesjonalny, szczery, rozmowny.
Dr Śmigielski. Megainteligentny, megaprofesjonalny, megazajęty:) Znamy się już wiele lat. Wzloty i upadki. Doktor pomaga zawsze i to nie tylko wtedy gdy w kościach trzeszczy. Łączy nas zrozumienie pewnie dzięki podobnym charakterom. Czas to dla niego pojęcie bardzo względne, na co sposób też można znaleźć:)
Aleksander Wierietielny. Trener. Pomijając to co oczywiste. Darując Wam, Drodzy Czytelnicy, dziesiątek słów, które i tak nie oddadzą mojej wdzięczności, to bodaj najbardziej ciekawy świata i analityczny umysł jaki znam. Również najbardziej uparty:) I pracowity, i oddany sprawie itd. itd. itd. Każe dbać o zdrowie, skutecznie kontroluje poziom wody sodowej w moim organizmie:) Przypomina, że w życiu są rzeczy ważniejsze niż narty. Bo mój Trener, to mój Trener i tyle. Jego nie da się opisać w dwóch zdaniach.
I tacy pokrótce są moi Panowie. Mają jedną, wspólną, niezaprzeczalną zaletę- wytrzymują ze mną;)! I są dżentelmenami, co w mężczyznach cenię najbardziej.
I żeby sprawiedliwości stało się zadość, poprosiłam każdego z osobna o dwa, trzy zdania na temat Justyny.. Oto co piszą w wersjach oryginalnych:
Maciek.
Justyśka- czekoladowy żarłok! Potrzepana, bardzo ładna. Ma sto myśli na minutę i dlatego nie zawsze udaje się jej zrobić wszystko coby chciała (brak czasu). Można na nią liczyć, choć często jest Zołzą nawet dla Trenera i dla mnie. Zwłaszcza rano;). Można się czuć w jej towarzystwie bezpiecznie. Na imprezy idealna babka. Ambitna itd., to nie piszę, bo wiadomo. Aha..lubi osły:)
Mateusz.
Justyna jest osobą, która w pełni poświęciła się temu co kocha. Dla mnie jest profesjonalnym sportowcem. Ciągle głodna sukcesów. Podziwiam ją za to, jak ciężko trenuje, za siłę woli, zaangażowanie i że nigdy się nie poddaje. Prze-ambitna Kobita.

Rafał Węgrzyn.

W trzech zdaniach to niemożliwe. Z Justyny to niezły charakterek. Swój sukces zawdzięcza niewątpliwie talentowi oraz uporowi. Twardo stąpa po ziemi i konsekwentnie realizuje wyznaczone cele. Zawsze na wszystko ma odpowiedź i nie da sobie w kasze dmuchać. Jest ciepłą, kontaktową osobą. Nie szuka poklasku lecz lubi być w centrum uwagi. Wrażliwa na krzywdę innych i pomocna. W obronie stanie murem. Jeżeli można/trzeba się wyluzować to niezła z niej agentka.
Wojtek.
Kim jest Justyna? Osobą sukcesu. I taką ją postrzegamy. Dla mnie to "Królowa Śniegu", czasami tak jak z bajki, którą znamy, zimna i okrutna dla swoich przeciwniczek. Przy bliższym poznaniu Justyna jest miłą i uśmiechniętą osobą, otwartą na ludzi. Oczywiście czasami jest humorzasta i potrafi dopiec, jak to kobieta władczyni, ale przecież nikt nie jest idealny. Swoje panowanie na szczycie zawdzięcza tylko i wyłącznie własnej, ciężkiej i codziennej pracy i systematyczności i za to ją szanuję, gdyż u większości osób oglądającej jej zmagania z pozycji fotela właśnie tego brakuje.
Rafał Jaworek.
Justyna to ciepła, pogodna, z poczuciem humoru, zawsze uśmiechnięta osoba. Skupiona pracy, konsekwentnie dążąca to ustalonych celów. Współpraca z nią owocuje dobrymi efektami, bo dokładnie określa potrzeby i doskonale zna możliwości swojego organizmu. Zainteresowana rozwojem, zgłębia tajniki nauki z różnych dziedzin. Otwarta na nowości, chwyta dzień jednocześnie planując kolorową przyszłość.
No... Chyba Ich nie zwolnię:)))!