Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, w kontekście wyników ugrupowań nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych, napawają mnie troską o przyszłość Europy.

REKLAMA
Wyniki we Francji, Wielkiej Brytanii czy w Polsce przy jednoczesnej niskiej frekwencji wyborczej sprawiają, że zagrożone jest dalsze pogłębianie wspólnotowości oraz przyjęty kierunek zmian w UE. Jest to mocny sygnał, że cześć społeczeństwa Europy radykalizuje się.
Z niesmakiem obserwowałem w dyskursie publicznym, wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego zarówno o kobietach czy o przyszłości Europy. Za zupełnie irracjonalny uważam jego pomysł: „Jesteśmy za daleko posuniętą autonomią regionów”.
Nazywam to „korwinizmem” czyli: absurdalnymi teoriami i zapowiedziami opatrzonymi na populistyczny poklask bez osadzenia w prawie i rzeczywistości demokratycznej przy jednoczesnej negacji norm i zasad.
Konstytucja RP z 1997 r. jasno i wyraźnie stanowi w art. 3, iż Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym. Polecam Januszowi Korwin-Mikke lekturę polskiej Konstytucji ze szczególnym uwzględnieniem, na początek, Rozdziału I „Rzeczpospolita” oraz Preambuły.
Drugim aspektem Korwinizmu jest nieznajomość sformułowania „autonomia” gdzie autor słów wykazuje się daleko idącą ignorancją w zakresie tematycznym.
Otóż autonomia regionalna to jednostka terytorialna państwa, której władze centralne przyznają pewien stopień samodzielności w niektórych dziedzinach. W jej ramach wspólnota terytorialna i jej organy korzystają z uprawnień w zakresie podejmowania decyzji odnoszących się do zaspokajania potrzeb zbiorowych (gospodarczych i kulturalnych) społeczności lokalnej. Autonomia przyznawana jest nawet poprzez nadanie lokalnym organom kompetencji stanowienia prawa dla danej jednostki terytorialnej.
Często wprowadzenie regionalnej autonomii ma kluczowe znaczenie dla rozładowania napięć społecznych i tendencji separatystycznych. Jej wprowadzenie może być uwarunkowane:
• względami geograficznymi
• pobudkami historycznymi
• przesłankami narodowościowymi
• względami językowymi
• powodami ekonomicznymi
Czy zatem słowa Janusza Korwin-Mikkego należy odbierać dosłownie?
Czy polityk, który jest przedstawicielem Polski w Parlamencie Europejskim z mandatem pochodzącym z wolnych wyborów może negować fundamenty prawa? Czy wreszcie dostrzega przesłanki aby nasze województwa miały możliwość stanowienia o autonomii regionalnej?
W tym zakresie być może jedno Województwo mogłoby się pokusić o taki zamiar znając aspiracje osobiste Marszałka Adama Struzika.
Sentencja Jacka Kurskiego, który nie jest z mojej „bajki” politycznej jest jednak iście trafna! W gruncie rzeczy to smutne.