W okolicach Jerozolimy odkryto szczątki czternastoletniej dziewczynki wraz z monetami pochodzącymi z czwartego wieku naszej ery. Dziewczynka była w ostatnim miesiącu ciąży. W okolicach jej brzucha znaleziono 6,97 grama substancji, którą zbadała izraelska policja. Okazała się, że to była Cannabis sativa.
REKLAMA
Istnieje przypuszczenie, że dla ułatwienia porodu palono konopie, a dym wdychała rodząca. W starożytności dość często tę metodę stosowały położne. Bogini Astarte przedstawiana była z konopnym wieńcem. Do dziś Cannabis sativa w krajach Orientu, ze względu na swą dwupłciowość oraz na fakt, że z maleńkiego ziarnka rodzi się dochodząca do dwóch metrów roślina, uważana jest za symbol płodności.
Na ogół używali ich Scytowie, Sarmaci. Lista leków w starożytności była najczęściej ograniczona do maku lekarskiego i do konopi, i te dwa środki były używane we wszelkich możliwych sytuacjach, w których można było łagodzić ból. Jest bardzo prawdopodobne, że Maryja, Miriam rodząca Jezusa wdychała palone konopie. Robiono z nich również oleje. Ostatnie namaszczenie także polegało między innymi na tym, że starano się zmniejszyć cierpienie konającym.
