Polska uczciła pierwszego i trzeciego maja masowym pijaństwem. 3600 zatrzymanych pijanych kierowców, 60-ciu zabitych, często pod wpływem alkoholu. Przedtem pijackie pikniki ze zdewastowaną przyrodą i obowiązkowym mordobiciem. Pijany psychopata zamordował i okaleczył całą swoja rodzinę w Wołominie. Inny bohater po pijanemu uszkodził gazową instalację domu, który zaraz spłonął. Kilkadziesiąt rodzin musiało się ewakuować.
REKLAMA
Czy po takim weekendzie premier zwoła specjalną komisję, jak to było w wypadku dopalaczy, po których podobno ktoś zmarł ? Czy stanie w szeregu z urzędnikami sanepid-u i policji i nakaże zamknąć kilkaset tysięcy sklepów Alkohol 24 H? A może zakaże sprzedawania alkoholu na stacjach benzynowych? Na pewno nie!
A może dbający o zdrowie Polaków herold Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro coś powie na temat narodowego zapadania na chorobę filipińską. A co na to PiS? Może Jarosław zagrzmi przeciw wszechobecnie dostępnemu alkoholowi? A dwaj wielcy polscy humaniści: Czarzasty i Miller, którzy niedawno rozdawali książki z naklejką potępiająca marihuanę? Odpowiedź jest oczywista. Nikt nawet nie kiwnie palcem w lewym bucie w sprawie alkoholu. Oczywiście oni wszyscy chętnie będą grzmieli przeciwko potwornej białej truciźnie w strzykawkach, czyli marihuanie. Bo to ona dewastuje życie społeczne narodu. A alkohol? To przecież prawie tyle samo, co święty sakrament. Kościół z biskupem Głódziem mogą tylko przyklasnąć. Konstytucjonalista Wiktor Osiatyński powiedział rok temu: alkohol jest w Polsce nieuregulowany, zaś konopie przeregulowane. Czy któryś z polityków go usłyszał? Żaden. Dlaczego? Bo tak naprawdę wszystkie te platformy, polskinajważniesze, solidarnepolski i quasi lewice wiedzą, że za alkoholem jest 90% społeczeństwa, a za marihuaną najwyżej 10%. Rażąca niesprawiedliwość i nierówność używkowa ich na razie nie interesuje. Równość ta nie jest zagwarantowana expressis verbis w Konstytucji.
Geje i Żydzi też są w mniejszości, ale mają swoje prawa zagwarantowane w Konstytucji i prymitywna większość heretyków i katolików jak na razie im nie zagraża. Natomiast w przypadku konopiarzy absolutna większość alkoholików skazuje ich na uciążliwe i poniżające procedury policyjno-sądowe kończące się najczęściej wyrokiem w zawieszeniu, choć nie zawsze. Do ogromnych kosztów, jakie państwu przysparza „choroba filipińska” dochodzą koszty prześladowania konopiarzy.
Panowie i panie: Tusku, Schetyno, Ziobro, Millerze, Czarzasty, Kempo, Pitero - proszę was: pójdźcie na całość. Jest was 90%. Macie siłę. Macie moc. Macie władzę. Niech przy każdej stacji benzynowej będzie bar z wódką i piwem. Na ulicy Kruczej w Warszawie jest już pogotowie alkoholowe. Po co do wypadków ma jeździć pogotowie medyczne, niech jeździ pogotowie alkoholowe. A teraz kilka haseł na przyszłe wybory, które dadzą wam dużo głosów i stworzycie Wielką Polsko Filipińską Koalicję:
Platforma Obywatelska – Niech się zakołysze od pijanych obywateli!
SLD – Proletariusze wszystkich krajów nigdy nie trzeźwiejcie!
Solidarna Polska – Tylko pijani jesteśmy solidarni!
PiS – Polak katolik zawsze alkoholik!
Oczywiście trzeba zaostrzyć kary dla tych, którzy nie chcą pić razem z wami i w imię jakichś antypolskich fanaberii wolą śmiercionośną marihuanę. Dożywocie za 1 gram.
Oczywiście trzeba zaostrzyć kary dla tych, którzy nie chcą pić razem z wami i w imię jakichś antypolskich fanaberii wolą śmiercionośną marihuanę. Dożywocie za 1 gram.
