Fot. Shutterstock

Katastrofa smoleńska została wprzęgnięta w kampanię wyborczą. Chcesz czy nie chcesz, jesteś za, czy przeciw? Piąta rocznica tragedii musiała wpisać się w kalendarz polityczny.

REKLAMA
Wcześniej wycofany Macierewicz pojawił się jak wielka powiewająca flaga. Doradcy wizerunkowi uznali chyba, że PiS nie może sobie pozwolić na umiar. Odstawiony od sutka prezesa Jacek Kurski, chodzący od kilku miesięcy we włosiennicy, usiłuje konkurować z Antonim, za wszelką cenę chce go przebić. Gryzie go ta koszula pokutna, oj gryzie, drapie się do krwi, chodzi rozdrażniony i plecie trzy po trzy. Wcześniej twierdził, że Antek mówiąc o zamachu, działa na szkodę PiS-u, teraz stał się bardziej radykalny niż sam smoleński papież, bo za kogoś takiego uchodzi pan Antoni w grupie wyznawców. Ma dla nich charyzmę, której Kurski nie posiada.
To najbardziej smoleńska kampania wyborcza. To temat dla polityków, którym elektorat się przygląda i zadaje niewygodne pytania. Dlaczego Antoni nie leciał z prezydentem? Dlaczego uciekł z cmentarza, po tym jak rozmawiał z kimś, na krótko przed rozbiciem samolotu? Krzyczał, że muszą lądować, że to rosyjska prowokacja, stojący w pobliżu słyszeli i mówili o tym. Potem jakoś przycichło.
Teraz wyciekły informacje, dodatkowe odczytania, jednak wiadomo było od początku, że ten samolot nie powinien był w ogóle wylecieć. Sterylny kokpit brzmi ponuro, gdy słyszymy, co się tam k… działo.
Piloci przeklinali, nie mogli się skupić, przepędzali natrętów. Bez skutku.
Prokurator generalny Seremet potwierdził istnienie rozmowy braci Kaczyńskich. Powiedział, że bracia rozmawiali „tylko o mamie”. Można w to wierzyć, można nie wierzyć. Dlaczego to się ukrywa?
Przed wyborami prezydent Komorowski podpisał konwencję antyprzemocową. Obrona bitych czy maltretowanych psychicznie oraz ekonomicznie jest bezdyskusyjna. Mam gdzieś termin wyborów. Ten podpis jest ważniejszy niż wybory.
Prezydent miał wątpliwości, a jednak podpisał, domyślam się, że nie przyszło mu łatwo. Zwłaszcza oprzeć się kościołowi. Tym większa zasługa. To będzie miało dobre rezultaty dla ofiar.
Na początku sądziłam, że może mu to nabić punktów w sondażach, że jego akcje pójdą w górę.
Oczywiście było jasne, że PiS uzna, że zrobił to cynicznie, bo przecież nie dlatego, by ulżyć ofiarom przemocy. Tego rodzaju obywatelska solidarność ze słabszymi i gnębionymi dla wielu polityków, zresztą z różnych partii, jest nie do pojęcia. Bo dzieci nie głosują, a dorosłe ofiary nie pójdą pod sejm z oponami i benzyną. Dopiero by się im dostało od oprawców!
Tak więc my poszłyśmy na marsz pand, pisałam o tym na blogu, z petycją do marszałka Sikorskiego, z namalowanym podbitym okiem. W świecie zwykłych ludzi istnieje solidarność, świat polityki rządzi się innymi prawami. Hak im w smak. Liczy się kampania, zwiększenie przewagi a w efekcie władza.
Otóż teraz sądzę, że Komorowski na podpisaniu może więcej stracić niż zyskać. Z sondaży wynikało, że spora część PiS-u woli głosować na obecnego prezydenta niż na Andrzeja Dudę, namaszczonego przez Jarosława Kaczyńskiego i wdzięczne SKOKI. Ta część pewnie liczyła, że katolik Komorowski boi się „dżenderyzmu”, bardziej niż diabeł święconej wody, a więc nie podpisze. Może więc stracił ten elektorat? Choć pewnie zyskał głosy wielu kobiet, które wiedzą, czym jest przemoc.
Wybory działają na niektórych jak halny albo pełnia księżyca na wariatów. Częściej dochodzi do morderstw, pobić, samobójstw. Uaktywniają się paranoje. Wzmożenie przedwyborcze narasta, powoduje wybuchy u Jacka Kurskiego (kontrolowane), przy którym Macierewicz jest dżentelmenem!
Co jeszcze może zaważyć na wyniku wyborów? Ujawnienie rozmowy braci Kaczyńskich. Amerykanie nagrywają wszystko co się rusza. Merkelowa się wściekła, gdy się okazało, że ją też podsłuchali!
Gdyby nasz wielki amerykański sojusznik ujawnił swoje archiwa w sprawie katastrofy, rozmowy braci, oraz wszelkie inne rozmowy polityków różnych partii na ten temat, wtedy by się zaczęło! Może nagrania wyciekną, może haker się włamie i będziemy wiedzieli? Czy stanie się to przed tymi wyborami, czy następnymi, to nie ma znaczenia. Pęknięcie smoleńskie i tak zostanie.