Grób Szymonka znalezionego na peryferiach Cieszyna
Grób Szymonka znalezionego na peryferiach Cieszyna Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta

Zidentyfikowano małego Szymona. Jest stąd, a nie został, jak podejrzewano, podrzucony przez Czechów, czy Austriaków. Małe ciałko RODZICE (?) wrzucili do stawu. W gazecie czytam, że dziecko „przez kilkanaście godzin umierało w bólach”. To kolejna po małej Madzi, nad którą zapanowała na razie cisza medialna - historia zabitego dziecka. Słyszymy o tych najbardziej widowiskowych sprawach. O Madzi pewnie znów będzie głośno, gdy rozpocznie się proces. Wiele tragedii dzieje się za zamkniętymi drzwiami, w domach, gdzie dochodzi wciąż do przemocy, a oprawcy czują się bezpieczni, bo: „Mój dom to mój zamek” i nikomu nic do tego co robię swojej żonie i swojemu dziecku.

REKLAMA
Ciekawe ile jest takich „zgubionych” nieznanych dzieci. Do niedawna jeszcze było tak, że katowane dzieci z matką uciekały z domu przed tchórzliwym damskim bokserem i chroniły się w jakimś domu opieki, a on pozostawał w mieszkaniu. Prawdziwy bokser „Diablo” mówił o tchórzach wyładowujących się na dzieciach, co by zrobił gdyby dostał takiego w swoje ręce. Te dwa przypadki wiąże się z matkami morderczyniami, nie z ojcami. Ojcowie nie wiedzieli? Starsza córka matki Szymona, malca znalezionego dwa lata temu, twierdzi, że jego ojciec był niesamowicie agresywny, sąsiadki mówią to samo. Zgłaszały opiece społecznej, że dzieci są bite przez matkę i ojca, nic z tego jednak nie wynikało. Dyrektorka z opieki mieszkała naprzeciw tej rodziny. Wyleciała ze stanowiska.
Teraz obudzili się ci, którzy mają opiekować się takimi rodzinami. Dlaczego wszyscy budzą się dopiero po tragedii? Babcie, dziadkowie? Krewni? Czy to jakaś zmowa? Czy boją się tych rodziców, zdolnych jak widać do wszystkiego? Ktoś doniósł, że nie widuje się dziecka z sąsiedztwa. Policja zaczęła węszyć.
Tu uwaga: NIE MOŻNA WINIĆ POLICJI, SPRAWDZIŁA 47 TYSIĘCY RODZIN! To niesamowita robota, zafundowana przez potworną rodzinkę, jakby żywcem wyjętą z któregoś z tych seriali szwedzkich czy duńskich. Jak oni byli przygotowani! Dziecko jest w szpitalu, mówi matka policjantowi, a gdy policjant przychodzi następnego dnia, podstawiają innego dzieciaczka. Zarejestrowała też malca do innej przychodni, żeby pielęgniarki się nie zorientowały, że to nie ten. Czyli nie jest ociężała umysłowo, konstruowała intrygę jak scenarzystka kryminałów. Problem w tym, że to nie gra komputerowa. Dziecko było żywe. I już jest naprawdę martwe. Ta kobieta rodziła dzieci rok po roku. Miała ich szóstkę czy siódemkę? Sprawdziłam, siódemkę. Czworo oddała do domu dziecka. To ona została oskarżona o zabójstwo. Mówią, że kocyk był śliski, i dzieciak się wyśliznął. Ojciec twierdzi, że TYLKO nie pomógł małemu, gdy umierał! Tego nie wiemy. To jak było naprawdę pokaże śledztwo. Dlaczego tyle rodziła? Chyba nie z pobożności? Czy chodziło o kasę? Tysiąc na dziecko, a potem sio, sio jedziesz do domu dziecka, mimo że masz matkę i ojca. Tak nie może być w cywilizowanym świecie! Jesteśmy w Europie, i co? I nico.
Na marginesie: CZY WIECIE, MOI KOCHANI, KTÓRYM COŚ TAKIEGO NIE MIEŚCI SIĘ W GŁOWIE, ŻE MAMY NAJWIĘCEJ W EUROPIE SIEROT SPOŁECZNYCH? Tak, to są właśnie te mające rodziców lub jednego rodzica. Nie dają prawa do adopcji, bo czasami „rodzic” lub „rodzicielka” czekają aż dzieciak urośnie na tyle, że nada się do zawodu, można wysłać go na czaty, albo na włam. A dziewczynkę, jak już ma 14 latek puści się w obieg na ulicę, to trochę kasiorki przyniesie, żeby było co pić. I grają społeczeństwu na nosie.
Niewiele się zmieni jeśli nie zmieni się mentalność polityków, jeśli przemoc domowa nie będzie surowo karana. Dlaczego minister Gowin jest przeciwny ustawie antyprzemocowej? Czy taka ustawa może zaszkodzić porządnym rodzinom? Z pewnością nie. Może natomiast wpłynąć na sąsiadów, nauczycieli, na wszystkich, którzy wiedzą, widzą a boją się mówić. W takich sprawach ważna jest społeczna SOLIDARNOŚĆ.
David Cameron powiedział publicznie, że nie zgadza się na przemoc wobec kobiet i dzieci. Czy u nas nikt nie łączy faktów, nie kojarzy? Jak sądzicie, dlaczego w naszym kraju rodzi się tak mało dzieci? Nie tylko dlatego, że nie ma żłobków, że trudno młodym związać koniec z końcem. Być może brak ochrony kobiet i dzieci, ofiar przemocy, powoduje niechęć do „ślubnych” związków, zakładania rodziny, posiadania dzieci. Polki wyjeżdżające do Wielkiej Brytanii mają tam najwięcej dzieci! Wiedzą, że państwo im w razie czego pomoże. Obce państwo. Nasze zrobi wszystko, dopiero, gdy jest za późno, gdy dojdzie do tragedii. Cameron jest politykiem prawicowym i nie boi się takich ustaw. A u nas opozycyjna prawica, pożal się Boże, lewica ledwo dycha, a nasi rządzący liberałowie trzęsą portkami przed zakutymi łbami konserwy. Gdyby ministrem sprawiedliwości był prof. Ćwiąkalski, albo były min. Kwiatkowski, z pewnością byłoby lepiej. Gowin twierdzi, że to odbije się na rodzinie. Pewnie! Lepiej, żeby brutalni tatuśkowie odbijali nerki żonom i dzieciom.