Gaba Kulka z kolegami założyli wąskie golfy i okulary w rogowej oprawie i teleportowali się do lat 60.

REKLAMA
Chyba nie będzie zbytnim nadużyciem, kiedy napiszę, że nowiutki mini-album projektu Baaba, Gaby Kulki i Michała "Bunia" Skroka, został nagrany z lekkim przymrużeniem oka.
Świeżutka jeszcze EP-ka czołowych postaci polskiej sceny alternatywnej została zarejestrowana w analogowym studiu w Warszawie, zaś zaprezentowane utwory zakurzonych kapel, takich jak Dzikusy czy Porum doskonale oddają klimat big bitu z lat 60. Widocznie taka była intencja twórców - na chwilę przenieść się w czasie i odnaleźć w dość zaskakującej konwencji, przypominającej w pewnym stopniu ostatnie dokonania Ani Rusowicz.
Posłuchaj EP Baaba, Gabriela i Michał w sieci TUTAJ.
Groteską i świadomą kiczowatością zalatują otwierające EP-kę "Piastelsi" z tekstem "My mamy włosy jak Kołodziej Piast". Z perspektywy czasu bawią także zamykający mini-zestaw "Metalowcy", zwłaszcza, iż co bardziej zorientowani fani projektu Baaba zauważą przecież, że przed dwoma laty projekt Baaba Kulka nagrał płytę z coverami metalowej formacji Iron Maiden.
Jazzująca ballada "Spotkam ciebie" pokazuje wszechstronność Gaby Kulki, która bezbłędnie zbliżyła się do klimatu nagrań z lat 60. i 70.
EP-ka Baaba, Gabriela i Michał to sympatyczny pomysł na rozpoczęcie tego mroźnego styczniowego tygodnia. Wsłuchując się w te nagrania, już po chwili człowiek przenosi się w myślach nad skąpane w letnim słońcu mazurskie jeziora.
Ta dostępna w formacie cyfrowym EP-ka, już niebawem ukaże się w winylowym formacie 7".

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?