
Polska jest największym eksporterem jabłek na świecie. Rosja jest, a może była, jednym z największych odbiorców naszych jabłek. Już od dawna mówi się o potrzebie znalezienia nowych rynków zbytu na polskie jabłka. Może Iran ?
REKLAMA
Związek Sadowników RP przygotował kampanię promującą polskie jabłka „Jabłka każdego dnia” realizowaną w Rosji i na Ukrainie. Niespodziewanie jednak sytuacja na obu rynkach zmieniła się diametralnie w przeciągu kilku tygodni stawiając pod znakiem zapytania eksport jabłek do Rosji i na Ukrainę. Pojawia się więc w trybie przyspieszonym temat dywersyfikacji eksportu jabłek. Iran to otwierający się na świat duży rynek z 77 milonami konsumentów. Polskie jabłka od lat jadą już do krajów Bliskiego Wschodu i na Daleki Wschód. Kierunek irański został także dostrzeżony przez władze, które szykują misję handlową do Iranu. Czas na budowanie przyczółka w Iranie dla polskich produktów, aby nie przespać kolejnej okazji gospodarczej. Także inne rynki środkowej Azji takie jak Pakistan, Indie, Turkmenistan są otwarte na dobrej jakości owoce.
Od kilku lat także rynki afrykańskie ze swoją bogacącą się klasą średnią są doskonałym miejscem dla polskich warzyw i owoców, w tym jabłek.
Z handlowego punktu widzenia, dobrej jakości jabłka będą sprzedawać się dobrze w każdym zakątku globu. Także produkty przetworzone, soki, cydr, mrożonki, chipsy i inne "ekoprzetwory" z jabłek mogą być dobrym pomysłem na zaistnienie polskich jabłek na rynkach zagranicznych. Ze względu na dużą ilość konkurentów np. Chiny, Chile, Nowa Zelandia potrzebna jest cierpliwa i ciągła akcja marketingowa polskich producentów na poszczególnych rynkach lokalnych. Pomocne może być także wsparcie na szczeblu ministerialnym i dyplomatycznym. PAIiIZ systematycznie organizuje liczne misje handlowe, np. na międzynarodowe targi branży spożywczej SIAL 2014 w Szanghaju. Z listy wystawców widać, że kilka polskich firm będzie prezentowało swoje produkty na tych targach. Podstawą jest także stały udział w licznych mniejszych, lokalnych imprezach targowych i wystawienniczych, np. w Etiopii na targach Agrifex Ethiopia czy w Irańskich targach Iran Agro Food
Od kilku lat także rynki afrykańskie ze swoją bogacącą się klasą średnią są doskonałym miejscem dla polskich warzyw i owoców, w tym jabłek.
Z handlowego punktu widzenia, dobrej jakości jabłka będą sprzedawać się dobrze w każdym zakątku globu. Także produkty przetworzone, soki, cydr, mrożonki, chipsy i inne "ekoprzetwory" z jabłek mogą być dobrym pomysłem na zaistnienie polskich jabłek na rynkach zagranicznych. Ze względu na dużą ilość konkurentów np. Chiny, Chile, Nowa Zelandia potrzebna jest cierpliwa i ciągła akcja marketingowa polskich producentów na poszczególnych rynkach lokalnych. Pomocne może być także wsparcie na szczeblu ministerialnym i dyplomatycznym. PAIiIZ systematycznie organizuje liczne misje handlowe, np. na międzynarodowe targi branży spożywczej SIAL 2014 w Szanghaju. Z listy wystawców widać, że kilka polskich firm będzie prezentowało swoje produkty na tych targach. Podstawą jest także stały udział w licznych mniejszych, lokalnych imprezach targowych i wystawienniczych, np. w Etiopii na targach Agrifex Ethiopia czy w Irańskich targach Iran Agro Food
