TVP kupiło prawa do jednego z najlepszych seriali ostatnich lat - "The Walking Dead/Żywe trupy". I robi wszystko, żeby przypadkiem nikt nie wpadł na pomysł oglądania go.

REKLAMA
logo
Plakat promujący pierwszy sezon "The Walking Dead"
Zaczęli od niezwykle skutecznej akcji o kryptonimie "Mamy fajny serial, ale nikomu o tym nie mówcie, oki?". Spece od marketingu TVP się popisali i zrobili wszystko, aby jak najdłużej utrzymać w tajemnicy fakt zakupu "Żywych trupów" - żadnych billboardów, żadnych plakatów, reklam w internecie, zapowiedzi na antenie. Informacji o emisji serialu próżno szukać na serwisach fantastycznych, Filmwebie czy Hatak.pl.
To jednek nie wszystko, kluczem do sukcesu pozostaje nieludzka godzina emisji (żeby nikt przypadkiem, skacząc po kanałach, nie trafił na rzeczony serial). Niecierpliwi pierwszy odcinek pierwszej serii "Żywych trupów" mogli obejrzeć już dzisiaj w nocy, o godz. 2:30 (oczywiście musieliby najpierw wiedzieć, że TVP coś takiego emituje). Późno? Spokojnie, telewizja publiczna o nas dba i jeżeli ktoś nie załapał się na ten nocny seans, może już dzisiaj obejrzeć powtórkę, nadawaną o bardziej dogodnej porze - 23:55.
Prawda, że sprytnie to wszystko obmyślili? A później dowiemy się, że drugiej serii TVP nie kupi ze względu na niezadowalające wyniki oglądalności sezonu pierwszego.
Bądźmy jednak uczciwi, "Żywe trupy" to nie serial dla najmłodszych i trudno oczekiwać, żeby do ramówki wskoczył na miejsce kiepściutkiej "Terra Novy". Czy nie można jednak założyć, że o 22:00, 22:30 czy nawet o 23:00 dzieciaczki będą już smacznie spać? I czy, tak całkiem przypadkiem, nie można było wpaść na to, że w Polsce żyje grupa ludzi, która chciałby ten serial obejrzeć, może nawet przymknęłaby oko na idiotyczne pory emisji, ale musiałaby najpierw wiedzieć, że na TVP 1 coś takiego będzie lecieć?
Tymczasem mamy standard, telewizja publiczna niczego się nie nauczyła na "Battlestar Galactica" czy "Doktorze Who". Nie zauważa także internetu i tego, jak zmienił on rolę telewizji - to TVP powinna dostosowywać się do widzów, a nie odwrotnie, bo zamiast czekać do północy na emisję kolejnego odcinka, 99% potencjalnych widzów kliknie kilka razy i obejrzy go sobie na ekranie komputera.
Tym z Was (stróżom nocnym? cierpiącym na bezsenność?), którym proponowane przez TVP godziny emisji nie przeszkadzają, szczerze jednak serial polecam. Powstał on na podstawie bardzo dobrego komiksu autorstwa Roberta Kirkmana (scenariusz) i Tony'ego Moore'a (rysunki), którego założeniem było postawienie na realizm w opisie zombieapokalipsy.