O autorze
Piszę bloga, aby się wygadać. My politycy jesteśmy zaprojektowani do tego, by mówić. Zwykle piszę o oczywistych oczywistościach, których nie dostrzegają inni.

Wielcy nieobecni

Dzisiejsza prasa, niezależnie od sympatii politycznych, nie zostawia suchej nitki na prokuratorach i prokuraturze po wyroku sądu w sprawie zabójstwa Papały. Nie pierwszy to raz i zapewne nie ostatni. Ta sprawa wychodzi jednak nawet poza marne standardy polskiego wymiaru sprawiedliwości.


Zbigniew Ziobro, za wiedzą prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego brata premiera, Jarosława, zorganizował prowokację, w którą zaangażowano posłusznych prokuratorów i cały rząd. W końcu sprawa dotarła do Stanów Zjednoczonych, gdy moje państwo domagało się ekstradycji Mazura. Amerykanie najpierw go zamknęli, a potem, po analizie "dowodów", natychmiast wypuścili. Pamiętam złowrogie prychnięcia i komentarze, jakie padły z ust Ziobry po tym fakcie.

Kilka lat później polski sąd, na większą skalę, wydał wyrok, który kompromituje prokuratorów, ale przede wszystkim ich mocodawców. Dziwnym trafem o nich w gazetach dzisiaj cisza.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...