
Takie projekty naprawdę lubię. Małe, sprawne działanie, elegancko wykonane, z jasnymi i realnymi celami. Spójna i zamknięta całość. W tym przypadku mowa o projekcie publikacji „Układanka” wydanej w związku z obchodami roku Janusza Korczaka. Bo nie samymi działaniami człowiek żyje i poczytać też czasami warto.
REKLAMA
Przypomniał mi się dowcip w którym spotykają się studenci na korytarzu i jeden zagaja:
- Ej Ty czytałeś coś Miłosza?
Drugi mu odpowiada:
- W tym roku czytam tylko Chopina.
- Ej Ty czytałeś coś Miłosza?
Drugi mu odpowiada:
- W tym roku czytam tylko Chopina.
Rzecz jasna mowa tutaj o dość głupim i sztucznym zwyczaju obchodzenia lat różnych idei, wydarzeń lub person. Okazją są okrągłe rocznice śmierci, narodzin ,wzniesienia, upadku, przewiercenia, dogniecenia.
Za poszczególnymi okazjami idą środki i konkursy na realizację projektów. Wiele organizacji nagle odkrywa w sobie pasję muzyczną, potrzebą wprowadzania solidarności między pokoleniowej itd. Problem znany i nagłośniony, nic nowego.
Rok 2012 w okazje do celebracji obrodził. Wśród roków różnych znalazł się i rok Janusza Korczaka. Ogłoszono kilka konkursów okolicznościowych i o ile na ogół z tego typów imprez powstają rzeczy miałkie, nudne i do gruntu koniunkturalne o tyle projekt o którym chciałbym napisać jest po prostu fajny.
W Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” działa już od kilku lat zespół działający w ramach długotrwałego projektu „Miasto Społeczne”. W skrócie chodzi o zbieranie świadectw działalności organizacji społecznikowskich działających w Warszawie w XIX i XX wieku. Celem jest pokazanie bogatego polsko-warszawskiego dorobku w tej materii ale także refleksja nad tym jak można elementy z tamtego dyskursu wykorzystać w naszej, diametralnie odmiennej rzeczywistości.
„Miasto Społeczne” ma wiele odsłon, kilka publikacji i pomniejszych projektów. Ostatnią publikacją stworzoną przez zespół projektu jest rzeczona publikacja „Układanka”.
By nie psuć Wam frajdy z czytania napiszę tylko, że książka ta opowiada o różnych aspektach życia i pracy Korczaka i tego jak przeniesione w czasie funkcjonowałyby dzisiaj. Autorzy (Jan Mencwel, Jan Wiśniewski i Cyryl Skibiński brawo za świetny dobór autorów i tematów!) bawią się konwencjami, tworzą kolaż z kilku najważniejszych ich zdaniem elementów opisu Korczaka jako postaci „pomnikowej”. Słyszę kolaż, myślę nic dobrego. A jednak – tutaj wyszło świetnie.
Lektura była dla mnie inspirująca a oprawa graficzna dodatkowo wzmocniła ten efekt. Rzecz co prawda bardzo warszawska ale pokazuje ciekawie jakie dylematy stały przed Korczakiem wtedy i jakie stoją przed dzisiejszymi społecznikami. Lektura więc dla społeczników i historyków nie tylko z Warszawy.
Ogólnie – polecam. Książki walają się po Warszawie tu i tam za darmo. Można też ją ściągnąć ze strony projektu (znajdziecie tam też wszystkie inne publikacje projektowe). Naprawdę warto. Link poniżej.
Dostępne tutaj:
http://miastospoleczne.pl/web/media
P.S. Projekt został przy okazji zrealizowany tanio, sprawdziłem i to naprawdę są dobrze zainwestowane pieniądze.
