Gdyby gospodarka rosła tak szybko jak wskaźniki niezadowolenia przedsiębiorców, bylibyśmy gospodarczą potęgą. Dość powiedzieć, że o ile w 2010 roku jedynie 10% przedsiębiorców skarżyło się na niestabilne prawo, to dwa lata później grupa niezadowolonych urosła ponad pięciokrotnie, bo aż do 57%!

REKLAMA
Dane, które publikuje „Rzeczpospolita” (21.02.2103) mogą szokować. W ciągu dwóch lat z 45 do 77% wzrosła liczba przedsiębiorców skarżących się na pozapłacowe koszty pracy, prawie dwukrotnie (z 32 do 60%) powiększyła się grupa niezadowolonych z powodu nadmiaru obowiązków biurokratycznych, a ponad połowa skarży się na zbyt wysokie podatki (podczas gdy dwa lata temu podkreślała to niespełna jedna trzecia).
Przedsiębiorcy są chyba najbardziej zawiedzioną dzisiejszymi rządami grupą społeczna – też i dlatego, że oni akurat po składanych kilka lata temu liberalnych deklaracjach Platformy mieli prawo spodziewać się zupełnie innego prawno-finansowego kontekstu do prowadzenia swojej działalności gospodarczej.
To jak przedsiębiorcy oceniają realia, w których przyszło im prowadzić swój biznes, a zwłaszcza to, jak te oceny w ciągu ostatnich dwóch lat się drastycznie pogorszyły, pokazuje w jakim obszarze rząd Donalda Tuska poniósł najbardziej spektakularna porażkę. Niestety, porażka tym polu dotyka nie tylko przedsiębiorców – bo prędzej czy później przełoży się na gorsze warunki życia dla wszystkich.