14 marca. Na przykład Marek Hłasko ma takie słynne zdjęcie. I Andrzej Stasiuk. Albo James Dean. Papieros i zamyślony wzrok. Zaduma nad smutkiem życia.
REKLAMA
Jesteś wrażliwym młodym chłopcem, mieszkasz w Krakowie i chcesz wydać tomik wierszy z wiele mówiącą fotografią na okładce? Pragniesz ozdobić facjatą swój depresyjny albo/i cyniczny blog? (Nigdy nie wiem, „blog”, czy „bloga”. Niby „blog” jak „pamiętnik”, ale z tym językiem do końca nie wiadomo.) A może zakładasz konto na portalu randkowym i nie chcesz otrzymywać wiadomości od plebsu? Recepta jest prosta. Rozwichrzona czupryna, nieobecne spojrzenie i papieros. To działa. Wielu zbuntowanych młodzieńców stosuje ten chwyt każdego dnia. Każdy z nich jest wyjątkowy. W swoim mniemaniu, oczywiście. Pierd*ć system. Nauczyciele fak off! Jakże piękny jest moment, w którym kończą się te iluzje. Pet do kosza, włos w przedziałek i wysłanie aplikacji do korpo.
No dobrze, ale jakie mam tu zamieścić SWOJE zdjęcie? Z podanych wyżej warunków spełniam zaledwie jeden. Jestem tylko mężczyzną.
Już od kilku lat nie palę i nie posiadam czupryny. Palenie powoduje raka i choroby serca. Nadmiar testosteronu – zakola. Hłasko i Stasiuk nigdy nie byli moimi idolami. (James Dean to co innego. Zawsze chciałem być do niego podobny. Ale mam za długi nos. To podejrzane.) Jedyny wiersz, jaki napisałem, był o wpatrywaniu się w pośladki na spacerze. Zatytułowałem go „Grzybobranie” i opublikowałem w jednym z krakowskich pism literackich. Od tamtej pory przez jakiś czas uchodziłem za poetę-erotomana. Ale to było w poprzednim życiu.
Liczy się tu i teraz. Przeglądam setki jpg-ów i nie wiem, na co się zdecydować.
Wszystko jest takie skomplikowane.
Wszystko jest takie skomplikowane.
15 marca.
3000 Polaków o prawicowych poglądach wyjeżdża do Budapesztu, żeby wesprzeć tamtejszy prawicowy rząd. Czy mogliby już stamtąd nie wracać?
3000 Polaków o prawicowych poglądach wyjeżdża do Budapesztu, żeby wesprzeć tamtejszy prawicowy rząd. Czy mogliby już stamtąd nie wracać?
Znalazłem zdjęcie. Nie ma papierosa. Ale jest. Lis.
