O autorze
Na portalu NaTemat od marca 2015 roku. Magister politologii, bloger obserwujący i komentujący polską rzeczywistość polityczną i medialną. Prywatnie kibic Realu Madryt i fan serialu "House Of Cards".

Otwórzmy oczy

Już od pięciu lat trwa swoisty pat w kwestii dramatu, który rozegrał się w Smoleńsku rankiem 10 kwietnia 2010 roku. Mimo upływu czasu, polskie społeczeństwo nadal nie jest zgodne, co tak naprawdę było przyczyną katastrofy prezydenckiego samolotu.


Nie wiadomo na ile opublikowane wczoraj stenogramy są zgodne z ustaleniami prokuratorów z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, bo na wczorajszym briefingu jeden z prokuratorów mówił o nieścisłościach, ale spokojnie można przyjąć, że na pewno nie są one sfałszowane, tak jak to od wczoraj ogłasza Antoni Macierewicz. Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość podważa autentyczność tego materiału? Odpowiedź jest prosta, w interesie PiS leży obrona generała Błasika, który zgodnie z tym co ujawnia dzisiejsza "Gazeta Wyborcza", karierę robił w czasach prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

Warto przypomnieć, że pierwsze oznaki niezrozumiałych działań pojawiły się już w 2008 roku, gdy pilot był zmuszany do lądowania w kraju objętym wojną, na lotnisku, które było pod ostrzałem, i istniało ryzyko ogromnego niebezpieczeństwa.

To prezydent Kaczyński dwa lata przed Smoleńskiem, stanął w obronie Błasika po tragedii samolotu CASA, kiedy chciał go odwołać ówczesny szef MON Bogdan Klich. Być może nadszedł czas, żeby pogodzić się z brutalną prawdą, że polski generał przyczynił się do dramatu, jakiego Polska nie widziała od końca II wojny światowej.

Rozumiem, że dla rodzin może to być bardzo ciężki cios, ale fakty o tak wielkiej katastrofie muszą w końcu zastąpić paranoję jaką karmi nas wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości ze swoimi kompanami, a pamiętajmy, że przed Smoleńskiem miały miejsce dwa wydarzenia, które powinny być ostrzeżeniem, że coś złego dzieje się w polskim wojsku.


Przysłowie mówi, że nadzieja matką głupich, ale być może kiedyś część narodu polskiego przejrzy na oczy, i pogodzi się z faktami, nawet z tymi najstraszniejszymi.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...