Powiedział Janusz Palikot, że chamem być musi. A potem rzekł, że chamem nie będzie. Na próbę, powiedzmy, że na pół roku. A ja mam dla Pana radosną wiadomość - wolno Panu nie być chamem dłużej nawet, powiedziałbym, bezterminowo. Pana deklarację, mimo że nieco śmieszną słysząc ją z ust dorosłego faceta, przyjmuję z satysfakcją i czekam na językowy coming out. Słyszałem coś o 16 grudnia...
REKLAMA
A nie musi Pan być chamem, gdyż dopiero chamem nie będąc, będzie się Pan odróżniał, stanie się Pan ... dystynktywny. To chyba jedna z tych wartości, za które polityk duszę zawsze diabłu odda, prawda?
Dzisiaj zlewa się Pan z tłumem. Nie widzę w Pana języku ani więcej ani mniej agresji niż u Pana konkurentów. Więcej nawet - słyszę Pana wszędzie - w języku, który otacza mnie na ulicy, gdy odbieram dzieci ze szkoły, w taksówce czy w pociągu.
My - wyborcy, staliśmy się podobni do Pana i nie słyszymy i nie widzimy już, że jest Pan inny. Przestał być Pan kolorowym ptakiem. Nie wiemy tylko, co było pierwsze, jajko czy kura, Janusz Palikot czy nasz wynaturzony język. Pan i Pana koledzy nauczyli nas, że język to szambo. I z lubością w nim nurkujemy. Im głębiej, tym brutalniej, im bardziej śmierdzi, tym wulgarniej. A wtedy jest większa szansa na bycie dostrzeżonym.
Najwyższy czas, aby nas Pan znów zaskoczył, Pan - wykształcony, obyty w świecie i z doświadczeniem biznesowym. Rozumie Pan konteksty europejskie i możliwości, które przed Polską stoją. Może nawet lepiej Pan je czuje, niż oficjalna władza, zmęczona rządzeniem, tracąca ostrość i trzeźwość spojrzenia.
Avanti Panie Januszu - gdy zacznie Pan mówić inaczej niż ulica i polityczny rynsztok, wykreuje Pan nowy rynek wyborców, tak jak kiedyś udało się z Gorzką Zołądkową.
Zaczniemy Pana słuchać i odnosić się do tego, co Pan mówi, a nie jak Pan mówi. A gdy się wsłuchać głębiej, to mówi Pan mądre rzeczy - o zjednoczonej Europie, o nowoczesnym Państwie, o dzieciach poczętych przez technologię - takich samych i wspaniałych jak te " naturalne" . Te wartości będą oczywiste w Polsce przyszłości, w Polsce moich dzieci, lecz warto przyspieszyć tę perspektywę i szybciej doczekać tych czasów.
Czekam na Pana językowy coming out. I niech Pan nie mówi, że tylko na pół roku, że na próbę, że Pan zobaczy... Czy alkoholik rzucający picie, zakreśla w kalendarzu dzień, kiedy znów sięgnie po kielicha?