Poseł PiS Artur Górski, znany ze swojej rasistowskiej wypowiedzi nt. Prezydenta Baracka Obamy, kiedy mówił o końcu cywilizacji białego człowieka, zaskoczył ponownie. Uważa on bowiem, iż zgwałcone kobiety powinny rodzić takie dzieci. Mamy swojego Todda Akina!
REKLAMA
Jakim trzeba być człowiekiem, aby zmuszać kobietę do urodzenia dziecka, które zostało poczęte w wyniku brutalnego gwałtu? Nikt nie chce zauważyć cierpienia kobiety, która przeszła przez piekło, i może najzwyczajniej w świecie nie chce mieć dziecka z kimś, kogo nie kocha, kogo nienawidzi, z którym zrobiła to w akcie przymusu. Nam facetom nawet trudno to sobie wyobrazić przez co wówczas przechodzą kobiety. Ba! Do gwałtów dochodzi często w małżeństwach, choć niektórym ciężko to pojąć, bo przecież żona musi dawać... Warto pamiętać, że o to samo apelował swego czasu Jan Paweł II, który chciał, aby zgwałcone kobiety podczas wojny na Bałkanach rodziły dzieci. Jak to argumentował ten „humanista”? „Cała wspólnota powinna zatem otoczyć opieką kobiety tak dotkliwie poniżone oraz ich rodziny, aby pomóc im w przekształceniu aktu przemocy w akt miłości i otwarcia na nowe życie”. Piękne prawda? Jak przekształcić gwałt w akt miłości? Dla mnie to wręcz niepojęte. Obawiam się, że w niedługim czasie może pojawić się w głowach polityków PiS, aby zgwałcona kobieta wychodziła za mąż za swojego oprawcę. Nic już mnie bowiem nie zaskoczy. Kurt Cobain powiedział kiedyś piękną frazę- "Gwałt jest jedną z najbardziej przerażających zbrodni na ziemi, a zdarza się co kilka minut".
Co ciekawe na temat gwałtu Katechizm Kościoła Katolickiego mówi jasno- „ Gwałt oznacza wtargnięcie przemocą w intymność płciową osoby. Jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości. Rani on głęboko prawo każdego człowieka do szacunku, wolności oraz integralności fizycznej i moralnej. Wyrządza poważną krzywdę ofierze i może wywrzeć piętno na całym jej życiu. Jest zawsze czynem wewnętrznie złym”. Nauka to jedno, a samcza natura drugie. Dziwię się tylko tym kobietom, które głosują na takich ludzi. Jak zareagowałby pan poseł, gdyby zgwałcono mu córkę, siostrę lub matkę? Przybiłby piątkę przyszłemu szwagrowi, teściowi, ojczymowi i postawił staropolskim zwyczajem flaszkę? Śmiem wątpić. Najwyższy czas, aby o tych sprawach zaczęły w końcu mówić same zainteresowane. Może należałoby w końcu wykreślić gwałt z kodeksu karnego, ku chwale rodziny. Bo każde dziecko zasługuje na matkę i ojca, z zawodu gwałciciela...
Znalazłem kiedyś taki o to wiersz. Od razu mówię, że nie mam pojęcia, kto jest autorem tego dzieła, ale krąży on po sieci od lat.
Leży zhańbiona,
całkiem porzucona,
przez gwałt naznaczona,
przez bestie skrzywdzona.
Łzy jak deszcz płyną,
już nigdy nie zginą,
zostaną w twej duszy,
nic ich nie wysuszy.
Nie powiesz nikomu,
będziesz ryczeć w domu,
zamknięta w pokoju,
sama w tym gnoju.
Wydusić to trzeba,
by znów zaznać nieba,
by wróciło szczęście,
powiedz swą kwestie.
całkiem porzucona,
przez gwałt naznaczona,
przez bestie skrzywdzona.
Łzy jak deszcz płyną,
już nigdy nie zginą,
zostaną w twej duszy,
nic ich nie wysuszy.
Nie powiesz nikomu,
będziesz ryczeć w domu,
zamknięta w pokoju,
sama w tym gnoju.
Wydusić to trzeba,
by znów zaznać nieba,
by wróciło szczęście,
powiedz swą kwestie.
