Janusz Palikot bardzo często sypie sondażami jak z rękawa. To jego swoisty znak rozpoznawczy. Niedawno powołana do życia Europa Plus w owych sondażach święci już triumfy, zyskując nawet ponad 20% poparcia. Wszystkie te badania mają pewien defekt. Otóż wszystkie te sondaże przeprowadza Niezależna Grupa Sondażowa, która w rzeczywistości robi ludziom wodę z mózgu.
REKLAMA
Patrząc na wyniki sondażowe, jakie zyskuje nowy polityczny projekt nowych trzech tenorów, wielokrotnie byłem w szoku. Zero struktur, absolutna polityczna nowość, mimo znanych nazwisk od razu zyskała ogromne społeczne poparcie, bowiem lider ruchu własnego imienia, a tym samym jego akolici, zasypywali opinie publiczną wynikami sondaży, które w ogóle nie powinny mieć miejsca. Dlaczego? Bowiem ta nieszczęsna Niezależna Grupa Badawcza tak naprawdę nie przeprowadza sondaży, o czym sama publicznie informowała na swoim oficjalnym Profilu. Nie może przeprowadzać tych sondaży, gdyż nie jest sondażownią. To, co publikuje Janusz Palikot, a za nim inne media, to tylko i wyłącznie prognozy, bynajmniej nie pogodowe, lecz wyborcze. Czym zmartwiłem zapewne tych, którzy oczekują nadejścia długo oczekiwanej wiosny.
Warsztat pracy Niezależnej Grupy Sondażowej jest dość mętny, by nie powiedzieć śmieszny. Nie mam pojęcia jak w ogóle można brać takie „badania” na poważnie. Otóż NGS bardzo skrzętnie ukrywa wszelkie dane o sobie. Strona internetowa jest ciągle w budowie, jedyny kontakt i informacja, które czerpię wiedzę na jej temat, mam z oficjalnego profilu na Facebooku, który bardzo szybko znikł, po wywiązanej dyskusji, która okazała się dla nich nader nie korzystna. Ukazała bowiem ona grupę sondażową, przepraszam prognozową, jako grupę mętną i bardzo niewiarygodną. NZG nie pyta ludzi na kogo zagłosują, analizuje tylko nastroje społeczne, oparte na wcześniejszych wynikach wyborczych. Sondażownia wróżek i czarodziei zauroczyła chyba wszystkich.
Bardzo chętnie zajmę się w przyszłości przepowiadaniem przepowiedni i prognoz. Mogę być nawet niezależny. Umiem wróżyć z fusów, lubię tarota, mam fajną kulę. A może sondaże to w ogóle jakieś Prima aprilis?
