O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Trump pod ostrzałem

Michael Wolff
Trump pod ostrzałem
Michael Wolff
Trump pod ostrzałem Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Tak to w życiu bywa, że ludzie zakochani w sobie nie znoszą krytyki, starając się uciszyć ich jakikolwiek przejaw. Donald Trump dysponuje wystarczającymi środkami, by uciszyć niewygodnych dla siebie krytyków, ale nawet jemu, w demokratycznym państwie prawa, nie udało się zablokować ust Michaelowi Wolffowi. Czegóż obawiał się prezydent Stanów Zjednoczonych?



Tak, ta książka jest kontynuacją Ognia i furii, swoistego reportażu z pierwszych miesięcy prezydentury Trumpa. Wydanie obu tych książek starała się zablokować administracja Białego Domu. Te rozpaczliwe wręcz starania, jak i próba deprecjacji ich Autora, jedynie uwiarygodniają ich treść. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, a ten, kto stoi na świeczniku, winien liczyć się z tym, że znajdzie się pod jej ostrzałem. Powiem od razu tak : wolałbym, aby wszelkie tezy w niej zawarte, były wymysłem Michaela Wolffa. Świadomość faktu, że chwiejny emocjonalnie, niekonsekwentny i nieprzewidywalny człowiek dysponuje kodami broni nuklearnej, że dąży on do konfliktu, zarówno w sferze politycznej, jak i gospodarczej, wreszcie, że polityka ta umacnia putinowską Rosję. Zaiste, jeszcze nigdy światowa demokracja, zachodni styl życia i umiłowanie wolności nie było jeszcze tak bardzo zagrożone. Quo vadis nasz świecie, to pytanie musi zagościć na ustach każdego z nas. A jednak wydaje się, że niewielu dostrzega nadciągające zagrożenie, a już na pewno nie widziane jest w kraju, który swe bezpieczeństwo złożył w amerykańskie ręce, a które wielokrotnie w historii doświadczone zostało przez rosyjski imperializm.

Odpowiedź jest prosta. Donald Trump potrzebuje wiernych klakierów, a rządząca klasa polityczna kraju leżącego nad Wisłą potrzebuje jakiegokolwiek uznania na arenie międzynarodowej. Spełnia więc egoistyczne pragnienia Tumpa, który wśród ich przedstawicieli może czuć się jak panisko. Jaka inna, choćby tylko tytularna, głowa państwa przykucałaby koło biurka choćby najpotężniejszego człowieka na świecie? Trump widzi, że znajdzie tu poklask graniczący z samoponiżeniem. Zaiste smutne będą losy Polski, jeśli Ameryką będzie nadal rządzić Trump, a Polską ludzie o lokajskiej mentalności.

I takie wnioski płyną dla nas z książki Wolffa.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...