Arne Jysch
Złoty Berlin
na podstawie powieści Volkera Kutschera
Arne Jysch Złoty Berlin na podstawie powieści Volkera Kutschera Wydawnictwo Marginesy

Babilon Berlin. Tak, atmosfera Berlina przełomu lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Powoli rodzi się faszyzm, kraj zmaga się z kryzysem, rośnie przestępczość. Tak, kryminał retro Volkera Kutschera zainspirował nie tylko twórców świetnego serialu.

REKLAMA
Fabuła jest nam chyba wszystkim znana. Do Berlina przybywa młody, ale ambitny policjant z Bonn. Nie może zostać w rodzinnym mieście, bowiem nieco przekroczył swoje służbowe uprawnienia. Od czego jednak koneksje ojca naszego bohatera? Wprawdzie stanowisko w obyczajówce nie jest szczytem marzeń gliniarza od przestępstw kryminalnych, ale w takiej sytuacji grzechem jest narzekać. Grunt to wykazać się, a na to ambitnemu młodzieńcowi nie przyjdzie długo czekać. Gereon Rath przypadkiem natrafia na trop sprawy, która prowadzi wprost do wielkiej polityki. Zresztą każdy czytelnik Śliskiej sprawy znają doskonale tę historię.
Komiksy z kryminałami noir robią ostatnio karierę. Nic dziwnego, wszak lubimy mroczne historie, nie tylko kryminalne. Lubimy się bać, lubimy czytać o przemocy, seksie i brudzie, o ile oczywiście nie nas one dotyczą. Komiks zaś jest alternatywną do książek czy filmu metodą docierania z określonymi treściami do potencjalnego odbiorcy. Zresztą, zgodnie ze starą zasadą rządzącą światem, popyt pobudza podaż. Wróćmy jednak do samego komiksu. Arne Jysch zainspirowany książką Kutschera, rozpoczął studiowanie topografii Berlina ówczesnych czasów, panującą modę, fryzury czy styl bycia. Na samym końcu odnalazł twarz właściwą dla komisarza Ratha i była to twarz znakomitego aktora, Michaela Fassbendera. Sam komiks składa się jedynie z czarno białych ilustracji, co w czasie lektury daje efekt oglądania filmu sprzed epoki nie tylko koloru, ale nawet dźwięku.
A jak się czyta? Przekonajcie się sami.