Dziś moja opinia na temat stale toczących się dyskusji w sprawie katastrofy Smoleńskiej.

REKLAMA
Podobała mi się ostatnio postawa mojego kolegi z Senatu Marka Borowskiego. W rozmowie z Markiem Jurkiem skutecznie wybijał mu niepoważne argumenty dotyczące Smoleńska i Premiera Donalda Tuska. Polityk odpowiedzialny, nawet jak stoi po drugiej stronie sceny politycznej, nie może głosić haseł, z którymi się nie zgadza tylko dlatego, że dobrze wyglądają w oczach Prezesa PiS. Nie może głosić haseł, a tym bardziej popierać słów obrzydliwych i wstrętnych mówiących o zamachu, bombie, celowym działaniu. Ludzie mają naprawdę już dosyć kłótni o Smoleńsk. Ofiarom tej katastrofy należy się szacunek i godna pamięć, a nie ciągłe wykorzystywanie tragedii ich i ich bliskich do własnych celów.
A już insynuacje szefa opozycji co do celowego działania przyprawiają o zawrót głowy. Pytanie, czy może ktoś tutaj działa, aby podzielić społeczeństwo, wałkując w kółko ten sam temat. A może zarządzić obowiązkowe badania lekarskie, bo tylko choroba może być jedynym logicznym wytłumaczeniem takiego postępowania.