O autorze
Violetta Rymszewicz – Absolwentka University of Cambridge na kierunku psychometria. Członek British Psychological Society. Konsultant Zarządzania Zasobami Ludzkimi, psychometra, trener biznesu. Prowadzi doradztwo w zakresie rozwoju, zmiany karier oraz wychodzenia z kryzysów w karierze dla osób 40+. Więcej informacji Tekst linka

„Współczesna edukacja to uczenie głupoty i konformizmu”

http://www.ocde.us/CTEOC/Documents/CTE_Image.jpg
Poglądowo bliżej mi do liberałów niż jakiegokolwiek innego poglądu politycznego. Jedyne, co mnie kole, to rozpanoszone przekonanie, że edukacja wyższa jest dla wszystkich. Ten, zdecydowanie przereklamowany, mit doprowadził nas do bezwzględnego kultu głupoty, bez-myślenia, tandety intelektualnej i powszechnej wiary w teorie spiskowe.


Jaki jest cel nauczania?


„Czy edukacja jest jak nalewanie wody do pustego wazonu? Czy może jak dbanie o to, by roślina rosła wolno i nieskrępowanie?”

Autorem tego poetyckiego porównania jest angielski matematyk i filozof - Bertrand Russell. Poglądy Russela, podobnie jak teoria Adama Smitha, są intelektualnym zapleczem współczesnego liberalizmu.

Fundamentem liberalnego spojrzenia na edukację jest przekonanie, że wiedza i wykształcenie mają być ogólnodostępne. Myśl o powszechnej dostępności do wiedzy pochodzi od prekursora współczesnego liberalizmu – Wilhelma von Humboldt. Kształt ideologiczny i legendarne już hasło „Celem produkcji jest produkowanie wolnych ludzi” stworzył John Dewey, amerykański twórca koncepcji „Szkoły Pracy”.


Pamiętajmy, że idea powszechnej edukacji ma swoje źródła w początkach epoki industrialnej. Głównym zadaniem szkoły było przygotowanie pracowników linii produkcyjnych. „Taśmowo” uczono podstaw wiedzy i wykonywania prostych powtarzalnych czynności. Kadra kierownicza, inżynierska i „intelektualiści” musieli poznać określony zasób wiedzy i udowodnić, że potrafią zastosować ją w praktyce. Definitywny koniec epoki industrialnej przyniosło zamykanie, przez legendarną Żelazną Damę Margaret Thatcher, kopalni i fabryk w Wielkiej Brytanii.

Lek na całe zło?

Pomimo końca epoki wielkich fabryk, Liberałowie do dziś tak głęboko wierzą, że masowa edukacja wyższa jest rozwiązaniem wszystkich problemów współczesności, że zamienili ten pogląd w potężny, ogólnoświatowy biznes.

Upowszechnienie idei masowej edukacji to jeden z najgłębiej zakorzenionych mitów demokracji i liberalizmu. Tymczasem, realizacja tej skądinąd szczytnej idei ponosi sromotną klęskę.

Na przykład - cóż z tego, że od 1990 roku ponad trzykrotnie wzrosła liczba Polaków z wyższym wykształceniem, skoro aż 60% przyznaje, że nie bierze do ręki książki? 49% Polaków nie zna żadnego języka obcego, a spora część z nas z trudem przyjmuje do wiadomości, że jest to jedna z decydujących umiejętności w XXI wieku?
Wydaje się zresztą, że rozwój wypadków zupełnie przerósł luminarzy edukacyjnej myśli liberalnej. Nie zdołali przecież przewidzieć faktu, że z rozwojem cywilizacji zachodnioeuropejskiej głównym celem masowej edukacji stanie się „szkolenie” przyszłych wyborców. To przecież nie jest przypadek, że i w Polsce istnieją uczelnie i kierunki, na których zamiast solidnej edukacji trwa kształtowanie umysłów według klucza przekonań politycznych.


Dramat, nie tylko polskiej edukacji, polega na tym, że zamiast przygotowywać młodych do wchodzenia na rynek pracy i uczyć konkretnych umiejętności – „pakuje” się im do głów nieaktualną wiedzę. Bombarduje pseudo-ideami i uczy nietolerancji dla każdej inności i odmienności (zobacz wizerunek Żyda w literaturze polskiej lub ostatnią awanturę wokół Rudego i Zośki).
Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Aktor, któremu na bank się udało. Lech Dyblik o tym, jak odbić się od dna i... ganiać Malkovicha
0 0Ciężarna Joanna Krupa całkowicie naga na okładce "Wprost". Stanęła w obronie LGBT
Unum 0 0Nie wszystkie ubezpieczenia chronią przez całe życie. Jak wybrać polisę, która nie wygasa
0 0Smutni 30- i 40-letni. Wyniki światowych badań dają do myślenia
NEWSWEEK 0 0Polskę czeka kryzys senioralny? Władze ignorują poważną zmianę demograficzną
0 0Kuchciński odnalazł się po aferze samolotowej. Dostał "zadanie specjalne"
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta